Skandal

„Po to Tusk przejął sądy” – Ziobro ostro o zwolnieniu Wojciecha Króla

Jak podają media, poseł Koalicji Obywatelskiej Wojciech Król nie trafi do aresztu, mimo że domagała się tego Prokuratura Europejska. Katowicki sąd uznał zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego za niezasadne.

2 min czytania
Wojciech Król
Wojciech Król · fot. Screenshot - YouTube (Janusz Jaskółka)

Decyzja ta wywołała gwałtowną reakcję polityków PiS i prawników, którzy zestawiają ją ze stosowaniem wielomiesięcznych aresztów wobec osób związanych z poprzednią władzą. Zbigniew Ziobro mówi wprost: „Po to właśnie Tusk przejął sądy”.

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku Prokuratury Europejskiej o tymczasowe aresztowanie Wojciecha Króla. Poseł, który wcześniej usłyszał kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym, wyszedł z sądu z pozostawionymi wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. Śledztwo dotyczy podejrzeń oszustw i korupcji związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Król nie przyznaje się do winy.

Sam zainteresowany po wyjściu z sądu nie krył zadowolenia.

– Jestem bardzo zmęczony. Cieszę się, że sąd zdecydował, że wniosek prokuratury nie zasługuje na uwzględnienie – powiedział dziennikarzom.

Jego pełnomocniczka mec. Marta Smołka przekazała, że według sądu areszt byłby środkiem „nadmiarowym i niezasadnym”.

Zupełnie inaczej decyzję ocenia były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W niezwykle ostrym wpisie zestawił sprawę posła KO z aresztowaniem urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Oskarżony przez Prokuraturę Europejską o wzięcie półtora miliona łapówek chodzi wolno, bo jest Królem. Posłem KO. Kumplem Tuska – napisał Ziobro.

Były prokurator generalny przypomniał następnie, że urzędniczki resortu sprawiedliwości pozostawały przez wiele miesięcy w areszcie, choć – jak podkreślił – prokuratura nie zarzucała im przyjmowania korzyści majątkowych.

– Po to właśnie Tusk przejął sądy, aby odpowiednio dobierani sędziowie chronili kumpli przestępców, a prześladowali opozycję – stwierdził Ziobro. To polityczna ocena byłego ministra, a nie ustalenie sądu.

Równie ostro zareagował poseł PiS Dariusz Matecki.

– Nie po to Bodnar z Żurkiem przejęli siłowo wymiar sprawiedliwości, żeby koledzy Tuska lądowali w aresztach – napisał

Szczególną uwagę na argumenty, które miały pojawić się w postępowaniu, zwrócił mec. Bartosz Lewandowski.

– O proszę. Jednak jak ktoś kasuje dowody oraz korespondencję, nakłania innych do składania zeznań określonej treści, to jednak aresztu nie ma potrzeby dawać, choć to oczywiste matactwo – napisał prawnik.

To właśnie ten aspekt sprawy może budzić najwięcej pytań. Prokuratura Europejska po raz drugi wystąpiła bowiem o zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Króla, wskazując, że pojawiły się nowe czyny i nowe przesłanki, których nie obejmował wcześniejszy wniosek. Delegowana prokurator Agnieszka Marcińczyk mówiła wcześniej, że zgromadzone dowody wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw korupcyjnych. O winie posła może jednak rozstrzygnąć dopiero sąd w procesie.

Sprawa jest tym bardziej politycznie zapalna, że Sejm dzień wcześniej zgodził się zarówno na zatrzymanie, jak i tymczasowe aresztowanie Króla. Za zgodą głosowała przytłaczająca większość posłów – 422 parlamentarzystów, przy trzech głosach przeciw i pięciu wstrzymujących się.

Źródło: mp/PAP, wPolityce.pl, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej