„Serdecznie pozdrawiam Polaków. Łączę się duchowo ze zgromadzonymi w Częstochowie" – powiedział Leon XIV podczas audiencji generalnej. Papież przypomniał Jasnogórskie Śluby Narodu – wielkie wydarzenie Kościoła w Polsce, które było jednym z kluczowych momentów obrony religijności i odnowy duchowej Polaków w okresie komunistycznego ucisku i po dramacie II wojny światowej.
„Niech zawarty w nich program odnowy
moralnej społeczeństwa przez ochronę życia ludzkiego, troskę o małżeństwo i
rodzinę oraz o wychowanie dzieci i młodzieży będzie ciągle inspiracją do
budowania sprawiedliwości i braterstwa" – mówił Ojciec Święty.
Prymas pisał w więzieniu
Za tymi słowami kryje się historia jednego z najważniejszych wydarzeń dla Kościoła w powojennej Polsce. W 1956 r. kard. Stefan Wyszyński od niemal trzech lat pozostawał internowany przez komunistyczne władze.
W niewoli dojrzała w nim myśl o potrzebie odnowy moralnej narodu, doświadczonego przez dramat wojny, a następnie przez terror komunistycznego aparatu.
16 maja 1956 r., we wspomnienie św.
Andrzeja Boboli, o 5.00 rano rozpoczął pracę nad tekstem Ślubów. Dwie godziny
później tekst był gotowy. Następnie został potajemnie przewieziony do
sanktuarium na Jasnej Górze.
Pusty fotel i pół miliona wiernych
Kiedy 26 sierpnia 1956 r., Śluby uroczyście odczytano w obecności pół miliona wiernych w sanktuarium w Częstochowie samego kardynała tam nie było. Nadal był pozbawiony wolności. Przy ołtarzu ustawiono więc pusty fotel – wymowny znak nieobecności Prymasa.
Rotę ślubowania w imieniu Prymasa odczytywał bp Michał Klepacz. Około pół miliona zgromadzonych wiernych odpowiadało na kolejne wezwania: „Królowo Polski, przyrzekamy!".
Co przyrzekali Polacy?
Jasnogórskie Śluby wyrastały z polskiej tradycji maryjnej, ale nie były jedynie aktem pobożności. Wyszyński zawarł w nich program moralnej i społecznej odnowy narodu.
Polacy przyrzekali wierność Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, obronę ludzkiego życia, troskę o trwałość małżeństwa i wychowanie dzieci. Zobowiązywali się do walki z pijaństwem, lekkomyślnością i marnotrawstwem, a także do uczciwej pracy i wzajemnego szacunku.
Śluby mówiły również o Polsce bez „nienawiści, przemocy i wyzysku" oraz o dzieleniu się owocami pracy, aby nie było „głodnych, bezdomnych i płaczących".
Siedemdziesiąt lat później właśnie do tego przesłania powrócił Leon XIV. Program napisany przez uwięzionego Prymasa ma – jak wskazał Papież – nadal inspirować do budowania sprawiedliwości i braterstwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.