01.10.19, 18:51(fot. pixabay_edytowane)

Kard. Zenari: Syria wciąż jest piekłem na ziemi

Syria przechodzi kolejny rok prawdziwej Kalwarii. W tym prawdziwym piekle na ziemi nie brakuje jednak wielu Cyrenejczyków, którzy pomagają nieść cierpienie wycieńczonej niekończącą się wojną ludności. W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazuje na to kard. Mario Zenari. Nuncjusz apostolski w tym kraju przypomina, że konflikt nie tylko zrujnował Syrię, ale i zniszczył relacje międzyludzkie.
 

Międzynarodowe interesy sprawiają, że pokojowe jutro Syrii wciąż wydaje się bardzo odległe. Sytuacji nie poprawia nałożone embargo, które jedynie pogłębia i tak ogromną biedę. „Liczba ofiar, które zmarły z powodu braku dostępu do pomocy medycznej jest zdecydowanie wyższa niż tych, którzy zginęli bezpośrednio w walkach” – podkreśla kard. Zenari. Przypomina, że choć ostatnio w tym kraju spada mniej bomb, to ludzi wyniszcza jedna ogromna „bomba ubóstwa”. Według szacunków ONZ aż 83 proc. Syryjczyków żyje w skrajnej biedzie, bez szans na poprawę sytuacji. Połowa społeczeństwa, które przed wybuchem wojny liczyło 23 mln ludności to obecnie uchodźcy – wewnętrzni i zewnętrzni.

Nuncjusz apostolski w Syrii przypomina, że co trzecia szkoła w tym kraju została zniszczona, a 54 proc. publicznych szpitali nie funkcjonuje. Odpowiedzią na to jest m.in. organizowany z inicjatywy Papieża Franciszka projekt „Otwarte szpitale”, który w Aleppo i Damaszku niesie pomoc wszystkim potrzebującym bez względu na przynależność etniczną i wyznawaną wiarę. 

“ Wielokrotnie odwiedzałem te szpitale i spotkałem się z ogromną wdzięcznością pacjentów i ich rodzin. W większości są to ubodzy muzułmanie, którzy potrzebują wsparcia – mówi papieskiej rozgłośni kard. Zenari. – Wielu mówiło mi z zadziwieniem, że nie spodziewali się tak szczodrej pomocy ze strony chrześcijan. Byli poruszeni tym, że Kościół niesie im wsparcie niezależnie od wyznawanej przez nich religii, że pomaga każdemu, kto jest w potrzebie. Myślę, że w obecnej trudnej sytuacji te szpitale mają podwójne zadanie: niesienie pomocy chorym, a zarazem uzdrawianie relacji społecznych, ponieważ to, co w Syrii uległo zniszczeniu, to nie tylko zrujnowane domy, ale i pozrywane więzi społeczne. Ludzie nie ufają sobie nawzajem. ”

Beata Zajączkowska – Syria

vaticannews.va

Komentarze

Ja2019.10.2 12:53
A KTO to piekło na ziemi tam zrobił???!!!! I dalej podjudza i jątrzy na świecie??!!! Oby byli przeklęci.
anonim2019.10.1 20:24
Pomagać trzeba, ale co z tymi międzynarodowymi interesami? Co można zrobić z tym?
Jaka ku... mać, tak ku... nać.2019.10.1 20:13
Co jest ulubionym miejscem na posiłki much? Goowno! Co jest ulubionym miejscem muchy blogowej? Goowno - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲. Z goowna - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲 odleciała mucha, nawet ona miała dosyć, ale się znalazła inna, radziecka i czuje się jak u siebie w domu. 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐭 - 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤 - gudłaj 𝐚𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐡𝐚𝐡𝐧 etc. You can run, but you can't hide, you piece of shit!
katolik 2019.10.1 19:06
piekłem na ziemi jest kościół katolicki! nikt nie skrzywdził tylu ludzi co ta instytucja!