Ideologia gender

Donald Tusk w awangardzie rewolucji LGBT. Tak chce ominąć weto prezydenta

Premier Donald Tusk poinformował o decyzji, za pomocą której rządzący mają obejść weto prezydenta do ustawy o statusie osoby najbliższej. Przewodniczący Koalicji Obywatelskiej chce realizacji postulatów środowisk LGBT, co jest w jego ocenie „ucywilizowaniem prawa”.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)/** RCB ** -  https://www.flickr.com/photos/29233640@N07/19019878849/ za: Wikipedia
Fot. screenshot: YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny)/** RCB ** - https://www.flickr.com/photos/29233640@N07/19019878849/ za: Wikipedia

Koalicja Obywatelska i Lewica szły do wyborów z hasłem związków partnerskich na sztandarach. Długo jednak nie udawało się wypracować porozumienia z Polskim Stronnictwem Ludowym, które sprzeciwiało się propozycjom koalicjantów. Ostatecznie powstał projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. 17 lipca jednak prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zdecydował się zawetować przyjętą przez Sejm uwstawę.

- „Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasimałżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie” 

- przypomniał, uzasadniając swoją decyzję.

Podkreślił, że zaproponowane przepisy „tworzą nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich”.

Tusk chce obejść weto prezydenta 

Teraz premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym poinformował o decyzji mającej służyć obejściu prezydenckiego weta.

- „Nawrocki, Kaczyński, Mentzen, Braun. Z uporem maniaka blokują każdą próbę cywilizowania prawa. Nawet wtedy, kiedy chodzi o godne ludzkie życie. Prezydent mógł podpisać bardzo umiarkowaną, mądrą ustawę o osobie najbliższej, bo to była ustawa o godności. Ale nie, wybrał znowu bejsbola. No więc my też w szachy nie będziemy z nimi grali”

- oświadczył. 

Podobnie jak było to w przypadku np. aborcji, rząd Tuska znów postanowił stosować prawo tak, jak on je rozumie.

- „I tak jak w innych sprawach, i tu znaleźliśmy legalną drogę, aby tę blokadę, te weta, ten upór przełamać. Minister finansów podpisał właśnie bardzo ważną interpretację. I z niej będą wynikały bardzo praktyczne konsekwencje. Każde małżeństwo, też to transkrybowane, będzie miało te same prawa, także jeśli chodzi o wspólne rozliczanie się”

- ogłosił szef rządu.

Przekonywał przy tym, że chodzi o… uszanowanie ludzkiej godności. 

- „Nie chodzi tutaj przecież tylko o pieniądze, o wygodę ludzi, ale właśnie o ten wymiar godności. Każdy będzie traktowany w Polsce tak samo. Oczywiście wolałbym proste i oczywiste rozwiązania, ale z nimi inaczej nie da rady. I dlatego jedziemy do przodu”

- powiedział.

Tak rządzący obchodzą Konstytucję 

Po działaniach związanych z transkrypcją zawieranych poza granicami Polski „małżeństw jednopłciowych”, to kolejny krok w kierunku urzeczywistnienia w Polsce rewolucji LGBT. Jak dowiadujemy się z komunikatu resortu finansów, osoby posługujące się transkrypcją aktu małżeństwa, w tym pary homoseksualne, będą mogły korzystać z ulg i preferencji podatkowych na identycznych zasadach, jakie obowiązują osoby zawierające małżeństwa w Polsce. 

Źródło: Polsatnews.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej