Donald Tusk zapowiedział w sobotę, 11 lipca, że w Warszawie powstanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych oraz zidentyfikowanych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie. Premier nazwał zbrodnię wołyńską ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i innych obywatelach II Rzeczypospolitej.
– Jako premier polskiego rządu podjąłem skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej – oświadczył Tusk. Dodał, że rodziny pomordowanych czekały na godny pochówek swoich bliskich ponad 80 lat.
Leśkiewicz: premier manipuluje nawet w dniu pamięci
Słowa szefa rządu wywołały gwałtowną reakcję Rafała Leśkiewicza. Rzecznik prezydenta zarzucił Tuskowi przypisywanie sobie zasług za decyzje, które – jak stwierdził – były rezultatem rozmowy Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim przeprowadzonej 19 grudnia 2025 roku.
„Premier Donald Tusk w dzisiejszym przesłaniu mówi, że dzięki jego staraniom wznowiono prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu. Co za bezczelność!” – napisał Leśkiewicz na X.
Jak podkreślił rzecznik prezydenta, po spotkaniu przywódców Polski i Ukrainy IPN otrzymał zgody umożliwiające prowadzenie prac między innymi w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej i Hucie Pieniackiej. „Nawet w takim dniu, dniu zadumy i modlitwy, premier polskiego rządu nie mógł się powstrzymać od manipulacji” – ocenił Leśkiewicz.
Dokumenty IPN potwierdzają, że w 2026 roku Ukraina wydała kolejne pozwolenia. Zgoda na prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej została ogłoszona 18 lutego, natomiast w czerwcu potwierdzono zgodę na ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Prace terenowe w tych miejscach były prowadzone wiosną i latem 2026 roku.
Chronologia pokazuje wyraźnie, że proces był wieloetapowy i angażował Kancelarię Prezydenta, rząd, Instytut Pamięci Narodowej oraz partnerów ukraińskich. Przykładowo program prac w Hucie Pieniackiej przekazano ukraińskiej administracji już 17 października 2025 roku, a więc przed grudniowym spotkaniem prezydentów. Z tego powodu jednoznaczne przypisywanie całego przełomu wyłącznie jednej stronie pozostaje kolejne – sic! – manipulacje Donalda Tuska.
Dzisiaj wspominamy rocznicę krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu. Dzień ten jest uznawany za kulminację ludobójstwa dokonanego na polskiej ludności cywilnej – głównie bezbronnych kobietach, starcach i dzieciach.
Warto przy tym podkreślić i przypomnieć, że ideolodzy ukraińskiej „czystości rasowej” OUN-UPA wzorowali się na “Mein Kampf” Adolfa Hotlera i w czasie II wojny światowej działali na zlecenie hitlerowskich Niemiec.
Premier Donald Tusk w dzisiejszym przesłaniu mówi, że dzięki jego staraniom wznowiono prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu.
Co za bezczelność!
Ponowne zgody władz Ukrainy na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych to efekt spotkania prezydentów Polski i…— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) July 11, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.