USA

„Bombardowania jak nigdy wcześniej” – Trump grozi Iranowi w przypadku zamachu na niego

Donald Trump ujawnił w rozmowie z „New York Post”, że zostawił wojsku instrukcje dotyczące możliwej odpowiedzi USA w razie, gdyby Iranowi udało się przeprowadzić zamach na jego życie. Prezydent USA powiedział, że gdyby „cokolwiek się stało”, Amerykanie mieliby „dosłownie zbombardować” Iran „na poziomie, jakiego nigdy wcześniej nie widzieli”.

2 min czytania
Donald Trump
Donald Trump · fot. via Flickr.com/Wite House

Wypowiedź padła po doniesieniach „Wall Street Journal”, według których Izrael miał przekazać Stanom Zjednoczonym nowe informacje wywiadowcze o możliwym irańskim planie zabicia Trumpa. Gazeta podała, że izraelskie służby ostrzegły USA przed świeżym zagrożeniem, a źródłem napięcia pozostaje irańska zapowiedź odwetu za zabicie gen. Kasema Sulejmaniego w czasie pierwszej kadencji Trumpa.

Trump zaprzecza izraelskiemu ostrzeżeniu, ale mówi o „liście” Iranu

Trump w rozmowie z „New York Post” zaprzeczył jednak, że Izrael miał wystąpić z takim ostrzeżeniem. „Nie, nie. Izrael z niczym nie wyszedł. Od dawna byłem numerem jeden i takie jest życie” — powiedział. Po chwili zażartował do dziennikarki: „Mam nadzieję, że będziesz za mną tęsknić”.

Jednocześnie prezydent przyznał, że groźby traktuje poważnie. Jak relacjonuje „New York Post”, stwierdził, że od dawna znajduje się na irańskiej liście celów. „Byłem na ich liście przez długi czas. Z tym właśnie mamy do czynienia” — mówił. Następnie dodał, że zostawił instrukcje na wypadek zamachu: „Jeśli cokolwiek się wydarzy, mają ich dosłownie zbombardować na poziomie, jakiego nigdy wcześniej nie widzieli”.

Fox News, powołując się na doniesienia o izraelskich informacjach wywiadowczych, podał, że sprawa dotyczyła nowego możliwego planu zamachu na Trumpa ze strony Iranu. Stacja przypomniała też antyamerykańskie groźby formułowane przez środowiska związane z irańskim reżimem po śmierci Sulejmaniego.

Tło sprawy wzmocniła również dyskusja o bezpieczeństwie prezydenckiego samolotu. Trump wracał ze szczytu NATO w Ankarze, ale według amerykańskich mediów nie skorzystał na całej trasie z nowego Boeinga 747-8, podarowanego przez Katar. „People” pisał, że prezydent ostatecznie wrócił do USA starszym Air Force One, a w tle pojawiły się pytania o środki ochronne i zagrożenie ze strony Iranu.

Trump tłumaczył, że nowy samolot miał zostać pokazany żołnierzom w bazie RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii. Media zwracały jednak uwagę, że maszyna podarowana przez Katar może nie mieć takich samych systemów ochrony jak starszy prezydencki samolot, używany od lat jako latające centrum dowodzenia USA.

Źródło: mp/New York Post, Fox News, People, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej