Wiadomości

Turańska taktyka i kozacka buta szefa ukraińskiego IPN ws. Wołynia

W 83. rocznicę krwawej niedzieli szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Afiorow zapewnił, że poszukiwania i ekshumacje polskich ofiar powinny być kontynuowane. Jednocześnie jednak ponownie użył sformułowań rozmywających odpowiedzialność sprawców ludobójstwa, wpisując rzeź wołyńską w szeroki okres lat 1939–1947 i przedstawiając ją jako element wspólnej „tragedii wojennej” Polaków i Ukraińców.

3 min czytania
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne · fot. via policja.pl

– Dla mnie ekshumacja nie jest jedynie elementem dialogu. To kwestia honoru – powiedział Afiorow w rozmowie z Polską Agencją Prasową, cytowanej przez Polsat News. Dodał, że postęp w poszukiwaniach ma być „bezpośrednim dowodem na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej”.

Problem polega na tym, że polska strona nie domaga się jedynie ogólnego uznania bliżej nieokreślonej „tragedii”. Chodzi o prawo do odnalezienia, zidentyfikowania i godnego pochowania ofiar ludobójstwa dokonanego przede wszystkim przez OUN i UPA na polskiej ludności cywilnej. Tymczasem słowo „ludobójstwo” w przytoczonej wypowiedzi szefa UINP, jak i władz ukraińskich, jak do tej pory nie padło jeszcze ani razu. Zamiast niego pojawiły się określenia o „tragicznych zjawiskach”, naciskach dwóch totalitaryzmów oraz narodach walczących o swoje prawa.

Szczątki ofiar jako narzędzie nacisku i kontroli narracji

Taka postawa przypomina metodę stosowaną przez Rosję po katastrofie smoleńskiej: państwo kontrolujące miejsce tragedii, dokumentację i dostęp do materiału dowodowego uzyskuje przewagę nad rodzinami ofiar i drugim państwem. Nie chodzi o utożsamianie obu wydarzeń, lecz o podobny mechanizm polityczny – gospodarowanie cudzymi zmarłymi, przedłużanie procedur oraz uzależnianie podstawowego prawa do prawdy i pochówku od bieżących decyzji władz.

Po katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku rosyjskie sekcje i identyfikacje ciał okazały się obarczone poważnymi nieprawidłowościami. W dokumentacji przywołanej w orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odnotowano, że w sześciu z dziewięciu zbadanych po ekshumacji przypadków stwierdzono błędną identyfikację, a rosyjskie protokoły nie zawierały właściwego opisu obrażeń. Polska prokuratura wskazywała również na rozbieżności pomiędzy rosyjskimi protokołami sekcyjnymi a wynikami późniejszych badań przeprowadzonych w kraju.

W przypadku Wołynia instrumentem nacisku były natomiast wieloletnie odmowy wydawania zgód na polskie poszukiwania. IPN oficjalnie przyznawał, że przez lata bezskutecznie zabiegał między innymi o możliwość prac w Hucie Pieniackiej. Dopiero w lutym 2026 roku ukraińskie Ministerstwo Kultury wydało ostateczne pozwolenie na rozpoczęcie badań w tej miejscowości.

Podobnie prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej mogły zostać podjęte na podstawie zgód uzyskanych dopiero w grudniu 2025 roku. Ich celem jest odnalezienie szczątków ponad 350 Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w sierpniu 1943 roku. Wcześniej, wiosną 2025 roku, przeprowadzono ekshumacje w Puźnikach, gdzie odnaleziono szczątki ofiar zbrodni dokonanej przez oddział UPA w lutym 1945 roku.

Deklaracja Afiorowa o „kwestii honoru” brzmi więc szczególnie gorzko. Godny pochówek nie powinien być prezentem udzielanym Polsce przez ukraińską administrację ani kartą przetargową w sporze o pamięć historyczną. Jest podstawowym obowiązkiem moralnym wobec zamordowanych i ich rodzin.

„Szersze ramy chronologiczne” z kolei, o których mówi szef UINP, mogą służyć badaniom historycznym, ale nie mogą zastępować precyzyjnego nazwania sprawców, ofiar i charakteru zbrodni. Rozmywanie odpowiedzialności za ludobójstwo poprzez zestawianie go z późniejszymi wydarzeniami jest taktyką dobrze znaną z rosyjskiej polityki historycznej: zamiast odpowiedzieć na konkretny zarzut, buduje się szeroką opowieść o wzajemnych cierpieniach, wojnie i skomplikowanej przeszłości.

Polska nie jest zainteresowana tworzeniem przez Ukrainę wygodnej dla Kijowa legendy rzekomego pojednania. Domaga się prawdy, ekshumacji wszystkich ofiar i prawa rodzin do zapalenia świecy na oznaczonych grobach.

Zenon Witkowski

______________

Źródła: Polsat News, PAP, IPN, Fronda.pl

Źródło: mp/Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej