USA

Trump zatwierdził plany uderzenia na Iran, ale wstrzymuje się z ostatecznym rozkazem

Jak podają zachodnie media, prezydent USA Donald Trump zatwierdził wojskowe plany ataku na Iran, jednak ostatecznego rozkazu na razie nie wydał. Według „Wall Street Journal”, decyzja została podjęta w środę wieczorem, lecz Trump czeka na reakcję Teheranu – czy Iran ustąpi w sprawie swojego programu nuklearnego.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Fox News)
Fot. Screenshot - YouTube (Fox News)
Jak podają zachodnie media, prezydent USA Donald Trump zatwierdził wojskowe plany ataku na Iran, jednak ostatecznego rozkazu na razie nie wydał. Według „Wall Street Journal”, decyzja została podjęta w środę wieczorem, lecz Trump czeka na reakcję Teheranu – czy Iran ustąpi w sprawie swojego programu nuklearnego.

W środę Trump spotkał się w Situation Room z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego, by omówić różne scenariusze, w tym uderzenie na podziemny zakład wzbogacania uranu w Fordow . Prezydent stanowczo podkreślił:
„Mogę to zrobić, ale nie muszę. Nikt nie wie, co zrobię”.

W międzyczasie Stany Zjednoczone zwiększyły swoją obecność wojskową w regionie Bliskiego Wschodu, wysyłając kolejne niszczyciele oraz drugi lotniskowiec. Oficjalnie działania służą jedynie wzmocnieniu obrony i ochrony amerykańskich sojuszników (w tym wspierają operacje Izraela), jednak eksperci zaznaczają, że to także forma presji na Teheran.

Izrael prowadzi szeroko zakrojone uderzenia w Iran – „Operation Rising Lion” objęła ponad 1 100 celów, w tym infrastruktury nuklearnej i wojskowej. Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym i dronami – według AP, zginęło 24 osób w Izraelu, ponad 600 w Iranie.

Według „New York Times” i Anadolu Agency, Iran zgodził się na rozmowy z USA w sprawie rozejmu i nadzorowania programu nuklearnego – propozycje odbędą się w Genewie lub Omanie, z udziałem ministrów z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.

Trump w ostatnich dniach wielokrotnie powtarza, że dopuszcza atak do ostatniej sekundy, ale preferuje przymusowe ustępstwa od Iranu. Jego surowe wypowiedzi kontrastują z apelowaniem o dyplomację ze strony europejskich przywódców.

Źródło: wall street journal, ap, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej