Jak wykazały badania kolejnych próbek wody z Odry, niebezpiecznego przekroczenia stężenia metali ciężkich, pestycydów i innych toksyn, które mogłyby być przyczyną masowej śmierci ryb nie stwierdzono.

Jednak politycy opozycji oraz sprzyjające im tzw. niezależne media przeważnie wiedzą lepiej i winą standardowo próbują obarczyć rząd.

W manifestacji wziął także udział ulubienie memów, poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba.

- Trwa marsz żałobny dla #Odra. My mieszkańcy i mieszkanki Warszawy nie możemy się pogodzić z zamordowaniem Odry. Będziemy walczyć o tę rzekę. Będziemy walczyć o prawdę. Ochraniani przez ten rząd sprawcy są bezpieczni, ale do czasu. Wszyscy nie uciekną do Tirany! – na pisał poseł PO na Twitterze.

- Nigdy nie wybaczę im tego zatrucia. Truciciele i chroniąca ich podła władza zostanie rozliczona – alarmował Szczerba.

Znakomitą puentą tej sytuacji są wypowiedzi internautów, którzy pytają gdzie byli owi „żałobnicy”, gdy szambo z Czajki zalewało Wisłę?!