Ukraińskie siły powietrzne śledziły grupę około 16 dronów typu Shahed lecących w kierunku portu w Reni. Jeden z nich nie zatrzymał się na granicy. Wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii, czyli kraju członkowskiego NATO, i uderzył w dach bloku mieszkalnego, wywołując pożar.
Rumuńskie ministerstwo obrony potwierdziło incydent w piątkowym komunikacie. Radarowe systemy obrony wykryły zagrożenie jeszcze w trakcie lotu dronów w pobliżu granicy. Tuż po godzinie 1:19 w nocy z bazy lotniczej w Fetești poderwano dwa myśliwce F-16, wsparte przez śmigłowiec IAR 330 SOCAT. Piloci działali w trybie bojowym i mieli zezwolenie na atakowanie celów przez cały czas trwania alarmu. Krajowe Centrum Dowodzenia Wojskowego uruchomiło procedury alarmowe, a mieszkańcy zagrożonych rejonów otrzymali powiadomienia.
Na miejscu zdarzenia w Gałaczu pracowały służby ratunkowe i policja. Dwie osoby zostały ranne, jednak obie ewakuowały się samodzielnie i udzielono im pomocy medycznej na miejscu.
