Mer twierdzi, że stanowisko Leona XIV co do Trumpa dotyczy „bardziej niezgody co do jego podejścia” i że ojciec święty chciał poznać, w jaki sposób działania ICE (Immigration and Customs Enforcement – Urząd ds. Imigracji i Ceł) wpływają na miasto. Johnson miał z kolei mówić o swoich działaniach w Chicago, takich jak stworzenie zespołu szybkiego reagowania oraz dekretach wykonawczych, które podpisał, by „chronić mieszkańców”.
Johnson jest radykalnie proaborcyjnym politykiem, obiecującym wcześniej wprowadzenie darmowych pigułek aborcyjnych oraz działania wymierzone w osoby podejmujące na ulicy działania „pro-life”. W roku 2024 chwalił „odwagę i odporność” tych, którzy zapewniają dostęp do aborcji, jednocześnie wyrażając nadzieję, na wspieranie ich działań, by Chicago pozostało „sanktuarium wolnego wyboru”.
Jak przypomina Antonino Cambria z „Life Site News”, wśród dekretów mera Chicago znalazł się taki, który dotyczy „przemocy przeciwko kobietom transpłciowym”. Jego zespół z kolei jako zadanie wyznaczył sobie zmniejszenie wykorzystania sił policyjnych przeciwko osobom identyfikującym się jako LGBT i położenie kresu „nękaniu i zaniedbywaniu” takich osób przez policjantów.
Publicysta „Life Site News” przypomina, że Leon XIV poszedł śladem swojego poprzednika i podobnie jak Franciszek, potępił wielokrotnie próby podejmowane przez administrację Trumpa, by ukrócić masową imigrację. Ojciec święty zasugerował nawet, że wierni będą sądzeni z tego, jak „przyjmują obcokrajowców”. Zdaniem Cambrii, choć Leon XIV słusznie zwraca uwagę na obowiązek traktowania imigrantów z szacunkiem, to jednocześnie pominął „ohydne przestępstwa” popełniane przez gangi nielegalnych przybyszów do USA oraz fakt, że polityka Trumpa ocaliła życie potencjalnych ofiar ich działań.
Poruszając temat encykliki Magnifica humanitas, Johnson twierdzi, że rozmawiał z Leonem XIV o zawartych w dokumencie przeprosinach za rzekomą rolę Kościoła w niewolnictwie i perspektywach przyznania odszkodowań. Jednak papież miał nie zająć stanowiska w tej ostatniej sprawie.
Tymczasem Cambria podkreśla, że według krytyków przeprosin papieża, Kościół odegrał kluczową rolę w zakończeniu niewolnictwa, a przykładem był św. Patryk, który jako były niewolnik sam potępił publicznie tę praktykę. Z kolei np. Grzegorz XVI już w 1839 r. w encyklice potępił transatlantycki handel niewolnikami, a zatem 30 lat przed zniesieniem niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych.
Mówiąc o wojnie z Iranem, Johnson nazwał ją jedną z „nielegalnych wojen”, a Donalda Trumpa określił mianem „brutalnego, przerażającego i prostackiego tyrana”. Zdaniem mera Chicago „konieczne jest, byśmy naprawdę szli w prawdziwej istocie naszej wiary”. Jak przypomina publicysta „Life Site News”, ten sam mer jednocześnie „popiera praktycznie nieograniczone mordowanie nienarodzonych dzieci”.
Cambria skrytykował spotkanie z lewicowym merem, uważając, że jednocześnie papież nie ma czasu na spotkanie z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X przed planowanym wyświęceniem biskupów przez Bractwo, co może doprowadzić do schizmy.
jjf/LifeSiteNews.com
