Sąd Najwyższy uchylił w czwartek postanowienie sądu niższej instancji ws. Marszu Niepodległości i tym samym będzie on mógł odbywać się jako zgromadzenie cykliczne, co na wszelkie możliwe sposoby starał się zablokować Rafał Trzaskowski.
Podejście do środowisk narodowych oraz Organizacji Marszu Niepodległości to już swoisty symbol obłudy Rafała Trzaskowskiego. W trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej Trzaskowski próbował zawalczyć o głosy środowisk narodowych i deklarował nawet, że jest „absolutnie gotów” wziąć udział w Marszu Niepodległości. Już po przegranych wyborach mogliśmy poznać prawdziwe oblicze prezydenta Warszawy i wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego.
Teraz – dowiadujemy się z wpisów na Twitterze – władz Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, ze organizacja będzie się domagała od Rafała Trzaskowskiego zadośćuczynienia w wysokości 500 tys. złotych.
Po wyroku Sądu Najwyższego @StowMarszN będzie domagać się od R. Trzaskowskiego 500 tys. zł zadośćuczynienia za blokowanie Marszu Niepodległości w 2021. SN przywracając cykliczność orzekł, że działania prezydenta Warszawy były bezprawne. Odpowiednie dokumenty złożą prawnicy SMN.
— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) October 21, 2022
Trzaskowski to symbol łamania wolności zgromadzeń. Po orzeczeniu Sądu Najwyższego wiemy, że prezydent Warszawy działał bezprawnie zakazując Marszu Niepodległości w 2021 r. Będziemy domagać się od niego odszkodowania w wysokości 0,5 mln zł, czyli wartości org wydarzenia 11.11
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) October 21, 2022
