O śmierci aktora poinformował na Facebooku reżyser Wojciech Ziemilski. Janusz Michałowski był jego wujem:

„Zmarł Janusz Michałowski, mój wuj. Był aktorem. Takim, jakich już nie robią. Żyjącym tylko teatrem, postacią, sceną”.

Dalej napisał też:

„Wuj Janusz był introwertykiem, nie przepadał za publicznymi sytuacjami, imprezami. Wolał siedzieć w domu i dłubać przy swoich lampach naftowych — miał z dużym prawdopodobieństwem najwspanialszą kolekcję w Polsce. Recytował wiersze jak nikt na świecie”.

Janusza Michałowskiego zapamiętamy z jego świetnych ról m.in. w filmach takich jak „Seksmisja”, „Boża podszewka” czy licznych kreacji na deskach teatralnych. Za życia został odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie
A światłość wiekuista niechaj Mu świeci
Niech odpoczywa w pokoju wiecznym
Amen!