Dla Francuzów wzniecane przy różnych okazjach przez imigrantów zamieszki stały się już niestety normalnością. Niedawno dochodziło do nich przy okazji mundialu. Ostatnia noc również nie należała do spokojnych. Szef francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jest jednak dumny, bo dzięki „bardzo znaczącej obecności żandarmerii i policji” odnotowano „historyczny spadek” liczby spalonych aut.
W ub. roku w noc sylwestrową spłonęło we Francji 874 pojazdów. W tym roku było to już „tylko” 690 samochodów. Znacznie wzrosła za to liczba aresztowań
