Komisja kultury Lwowskiej Rady Obwodowej zaproponowała, by ogłosić rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Ołeha Olżycza i Romana Szuchewycza. Przypomnijmy, że drugi z nich był głównodowodzącym UPA w czasie ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
W związku z kolejnym antypolskiem gestem władz Lwowa, politycy PiS domagają się reakcji od władz Lublina, będącego miastem partnerskim Lwowa. Do zajęcia stanowiska prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka w czasie dzisiejszej konferencji prasowej wezwał poseł PiS Michał Moskal. Polityk zwrócił uwagę, że Polacy oraz ofiary Wołynia są „poniżani przez Ukraińców”.
Odnosząc się do sprawy, w przekazanym mediom stanowisku rzecznik lubelskiego ratusza Justyna Góźdź zapewniła, że miasto opowiada się „za prawdą, szacunkiem dla ofiar oraz odpowiedzialną rozmową o naszej wspólnej, także trudnej historii”. Stwierdziła jednak, że przeszłość „nie powinna być zakładnikiem bieżącej polityki”.
- „Tragedia Wołynia zasługuje na prawdę, godną pamięć i szacunek dla ofiar, a nie na wykorzystywanie jej jako narzędzia do podsycania wrogości wobec współczesnych obywateli”
- stwierdziła.
Wskazała też, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja co do ogłoszenia roku UPA we Lwowie.
- „Miasto Lublin prowadzi współpracę partnerską zgodnie z obowiązującym prawem(…). Partnerstwo Lublina i Lwowa opiera się na wieloletniej współpracy samorządowej oraz realizacji wspólnych projektów”
- oświadczyła.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.