Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».
„Dostałem specjalne zaproszenie od Maryi do Medjugorie. Mój związek przeżywał kryzys” – mówi znany aktor Michał Koterski o swoim nawróceniu. Słowa te padły w rozmowie, która znalazła się w książce „Wojna naszych czasów”, opowiadającej o wojnie na Ukrainie widzianej oczami zwykłych ludzi.
Dominik urodził się w dobrze sytuowanej, katolickiej rodzinie w Youghal w hrabstwie Cork (w Irlandii) około 1566 r. W tym czasie królową Anglii i Irlandii była Elżbieta I, a anglikanizm ustanowiony został jako oficjalna religia. Gdy Dominik miał jedenaście lat, na krótko zetknął się z jezuitami, którzy w jego mieście założyli kolegium, ale zostało ono zamknięte po dwóch latach, gdy miasto zniszczyły wojska angielskie tłumiące bunt mieszkańców przeciwko narzuconej religii.
Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.
Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje
"Święci Juda Tadeusz i Szymon Gorliwy są dla nas przykładem prawdziwych uczniów i apostołów Jezusa. Zawierzyli Mu całkowicie, poszli za Nim, ciągle z Nim przebywali, otwierając się na Jego słowo i moc. A potem stali się Jego apostołami niosącymi Dobrą Nowinę i łaskę zbawienia ludom ówczesnego świata" - mówił ks. dr hab. Stanisław Wronka w rozmowie z portalem Fronda.pl. Przypominamy tę rozmowę w dniu, w którym Kościół wspomina św. Judę Tadeusza.
Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus.
Chciałbym podzielić się swoim świadectwem, bo tylko świadectwem i modlitwą mogę podziękować Jezusowi i Matce Bożej za uratowanie mi życia i zdrowia.
Jakże głęboką i wspaniałą rzeczą jest wiara! Człowiek współczesny przywiązuje dużą wagę do swoich możliwości. Człowieczeństwo w większym stopniu rozpatruje się dziś przez pryzmat wolności i potencjału możliwego do wykorzystania niż z perspektywy ludzkiej natury; częściej myśli się o tym, kim człowiek może się stać, niż o tym, kim jest od urodzenia. „Życie człowieka jest cudem — jak zostało napisane — tak nieskończenie delikatnym (najdrobniejszy pyłek wiosenny nie jest tak ulotny), tak nieskończenie kruchym (najbardziej misterna korona nie jest tak cienka), a jednak trwalszym niż cokolwiek innego, o ile daje nam możliwość czynienia dobra”. Jednocześnie człowiek jest dręczony przez lęk — wyrażony w powyższych słowach — który często rozpatrują filozofowie egzystencjalni; jest on związany ze świadomością, że w rzeczywistości człowiek ma ograniczone pole działania.
W dzisiejszym świecie wielu ludzi szuka odpowiedzi na trudne pytania dotyczące prześladowań i cierpienia w imię wiary. W Ewangeliach znajdujemy słowa, które mogą przynieść pocieszenie w tych chwilach, ale również wywołują kontrowersje – czy w rzeczywistości nauka Nowego Testamentu o nieuchronności prześladowań nie prowadzi do pochwały cierpiętnictwa? Czy chrześcijanin rzeczywiście powinien godzić się na przeciwności losu tylko dlatego, że one mogą przybliżyć go do Boga? To ważne pytania, z którymi niejednokrotnie mierzył się Kościół, analizując rolę cierpienia, prześladowań i ich wpływ na wiarę. Warto sięgnąć do głębokiej refleksji Kościoła, który przez wieki zmagał się z prześladowaniami, by zrozumieć, dlaczego w pewnych sytuacjach stawały się one okazją do heroizmu, a w innych do rozważań nad granicami cierpienia.
Pan Bóg wie, jak zrozumieć, a przede wszystkim wie, jak przebaczyć, ponieważ Jego imieniem jest miłosierdzie – wskazał bp Krzysztof Nykiel, prezentując referat zatytułowany „Jak się (nie) spowiadać. Wskazówki i porady dotyczące dobrej spowiedzi”. Regens Penitencjarii Apostolskiej wystąpił podczas III Seminarium o Spowiedzi Świętej, które w dniach 24-25 października odbywa się w Rzymie.
1. Nasi zmarli są prawdziwie obecni wśród nas w sposób duchowy. Są niewidoczni, lecz żyjący. Zawdzięczamy to samemu Bogu, który jest obecny w całym stworzeniu: widzialnym i niewidzialnym. Cały świat pełen jest Boga. Św. Paweł krótko stwierdza: "W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy". Wszystkie stworzenia duchowe, zjednoczone z Bogiem, mają udział w Jego wszechobecności. Dzięki temu nasi zmarli są prawdziwie obecni pośród nas. Widzą nas, znają nasze troski, radości, zmagania...
W oparciu o inskrypcje w Passio można przyjąć, że Chryzant przybył do Rzymu na studia. Nawróciwszy się, przywiódł do Chrystusa westalkę Darię oraz innych mieszkańców. Podczas prześladowania za czasów cesarza Numeriana zostali oni pochwyceni i skazani na śmierć. Wyrok wykonano w sposób okrutny - wrzucono ich do dołu powstałego po nieużywanym akwedukcie przy via Salaria i tam żywcem zasypano ziemią oraz kamieniami. Śmierć ponieśli w 283 lub 284 r. Ci egipscy męczennicy są patronami sędziów.