Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga
Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wiara.
Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce Chrystusa, ten ma i Ojca, i Syna.
Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie
Przeprowadzony pięćdziesiąt sześć lat temu sondaż, który objął 398 najwybitniejszych uczonych, ujawnił, że tylko 16 spośród nich uważa się za niewierzących, 15 za agnostyków, a aż 367 za wierzących.
Do tego, aby Matka Boża była dla wszystkich wierzących wzorem podążania za natchnieniami Ducha Świętego zachęcał Ojciec Święty w katechezie wygłoszonej podczas środowej audiencji ogólnej.
W 1001 r. zaprzyjaźniony z księciem Bolesławem Chrobrym cesarz niemiecki Otton III zaproponował założenie na naszych ziemiach klasztoru, który głosiłby Słowianom Słowo Boże. Cesarz postanowił wykorzystać do zamierzonego dzieła swego krewniaka - biskupa Brunona z Kwerfurtu, wiernego towarzysza św. Wojciecha, znającego ziemie Słowian. Brunon wybrał do pomocy w przeprowadzeniu misji brata Benedykta.
Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».
"Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie"
Podczas Mszy Św. za Ojczyznę w Kościele św. Mikołaja w Liszkach, abp Marek Jędraszewski wyraził swoje zaniepokojenie stanem współczesnej Polski, pytając: „To jest niepodległa Polska? Polska, którą chce się odciąć od Pana Boga?”. Metropolita krakowski odniósł się do obecnych tendencji, które podważają fundamenty narodowej tożsamości, opierającej się na wartościach chrześcijańskich.
Najbardziej znanym na świecie obrazem Maryi jest Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy. 27 czerwca 2015 r. rozpoczął się Jubileusz 150-lecia przywrócenia jej do kultu publicznego. Redemptoryści spełnili prośbę bł. Piusa IX i zanieśli ten wizerunek na cały świat.
Leon urodził się około 400 r. w Toskanii. Był synem Kwintyniana. Papież Celestyn I mianował go archidiakonem około roku 430. Od młodości wyróżniał się tak wielką erudycją i zdolnościami dyplomatycznymi, że nawet jako zwykły akolita wysyłany był przez papieża do ważnych misji. Na jego polecenie udał się m.in. z poufną misją do św. Augustyna, biskupa Hippony. Kiedy w 440 r. przebywał z misją pokojową w Galii, wysłany tam przez cesarzową Gallę Placydię, został obrany papieżem po śmierci Sykstusa III. Po powrocie do Rzymu został konsekrowany 29 września 440 r., rozpoczynając swoje ponad 21-letnie kierowanie Kościołem.
„Przewodnim wątkiem tej opowieści jest historia nadziei w beznadziejności, czyli uporczywie ponawianych wysiłków, by wolność odzyskać, marazm przezwyciężyć, zdradę nazwać po imieniu i nie biadać nieustannie, ale walczyć o zwycięstwo” – pisze prof. Andrzej Nowak we wstępie do swojej nowej książki „Naród niepokonany. Przełomowe momenty polskiej historii” (wyd. Biały Kruk).
„Oto sekret wpływu wywieranego przez Kościół. Polega on na tym, że przyciąga on do siebie ludzi nawracających się z religii jak najbardziej odmiennych i jak najmocniej sprzecznych pomiędzy sobą. Przychodzą oni nie tyle po to, by stracić to, co mieli, ile raczej by zyskać to, czego im brakowało. Bowiem w oparciu o to, co osiągnęli, zostaje im podarowane jeszcze więcej”.
W minioną niedzielę w Szczytnie tuż po Mszy świętej został brutalnie pobito księdza Lecha Lachowicza, który jest proboszczem parafii św. Brata Alberta. Napastnik został już schwytany przez policję.
Elżbieta Catez urodziła się 18 lipca 1880 r. w Avor niedaleko Bourges (Francja), gdzie stacjonował oddział, w którym jej ojciec był kapitanem. Dziewczynka była niezwykle uparta i wybuchowa, a na dodatek obdarzona mnóstwem energii. Ojciec próbował wychowywać ją drogą łagodnej perswazji. Nazywał ją pieszczotliwie "małym diablątkiem". Kiedy dziewczynka miała 7 lat, jej ojciec zmarł. Wychowanie matki okazało się dość surowe. Na dodatek wraz ze śmiercią ojca sytuacja finansowa w domu znacznie się pogorszyła, co zmusiło rodzinę do przeprowadzki do Dijon. Zamieszkali w pobliżu klasztoru karmelitanek bosych.