Kaja Godek: „Edukacja” seksualna zdekonspirowana
Wysłanie projektu do śmietnika w pierwszym czytaniu to nie tylko niezgoda na treść zapisów. To także sygnał lekceważenia spraw ważnych dla Polaków i pokaz arogancji wobec społeczeństwa obywatelskiego. Wydaje się, że rządzącym obywatele potrzebni są jedynie do dwóch rzeczy: oddania głosu w wyborach i płacenia podatków, z których biorą się poselskie diety. Poza tym, Polaczki mają siedzieć cicho. Poseł Niesiołowski składających projekty nazywa samozwańczymi grupami. Posłanka Okła-Drewnowicz jesienią ubiegłego roku nazwała pikiety w swojej rodzinnej miejscowości wciąganiem w politykę osób postronnych.