Kościół nie poprze kompromisu ws. in vitro. „Dalej będzie wolnoamerykanka” - zdjęcie
24.07.14, 10:07Kościół nie poprze kompromisu ws. in vitro. „Dalej będzie wolnoamerykanka” (fot. archiwum)

Kościół nie poprze kompromisu ws. in vitro. „Dalej będzie wolnoamerykanka”

6

W ubiegłym tygodniu do konsultacji społecznych trafił projekt ustawy o „leczeniu” niepłodności. Ustawa ma regulować wyłącznie kwestię sztucznego zapłodnienia, bo o innych metodach leczenia nie ma w niej mowy.

Opinię na temat projektu przygotował już zespół ekspertów episkopatu ds. bioetycznych. „W perspektywie nauczania Kościoła nie ma możliwości poparcia tego projektu w procedurze legislacyjnej” - można przeczytać w dokumencie, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.

Wątpliwości zespołu budzi fakt, że według ustawy, z in vitro mogą korzystać wszyscy, także samotne kobiety. Co więcej, ustawodawca nie wymaga przedstawiania dokumentacji dotyczącej wcześniejszego farmakologicznego leczenia niepłodności. A w końcu, aby skorzystać z in vitro, nie potrzeba udowodnienia, że jest się w trwającym od jakiegoś czasu związku.

Eksperci episkopatu obawiają się, że ustawa o in vitro nic nowego nie wnosi, bo choć zakazuje eksperymentów na zarodkach czy pobierania komórek rozrodczych ze zwłok, to nie przewiduje sankcji za złamanie tych regulacji. „Czyli dalej będzie wolnoamerykanka” - mówi w rozmowie z „Rz” jeden z ekspertów episkopatu.

Kościół niepokoi się również tym, że w projekcie ustawy regulującej in vitro, zarodek potraktowany jest jako rzecz. Nie ma w nim także mowy o szczególnych obowiązkach ośrodków wspomaganej prokreacji utrzymywania zarodków przy życiu.

Jak wynika z informacji, do których dotarła „Rz”, ewentualny udział Kościoła w „kompromisie politycznym zmierzającym do poparcia zreferowanej ustawy nie służy osiąganiu większego dobra".

MaR/Rp.pl  

Komentarze (6):

anonim2014.07.24 10:24
nie może być kompromisu gdy chodzi o narażenie życia niewinnych
anonim2014.07.24 10:35
Moim zdaniem - jeżeli już to należało by zrobić takie prawo jak jest w Niemczech. 1. Do in vitro nie są kwalifikowane kobiety samotne. 2. Pacjentka musi wykazać, że wcześniej bezskutecznie leczyła się z bezpłodności. 3. Jest ograniczenie wiekowe kobiet poddających się tej procedurze. 4. Można "wyprodukować" tylko tyle zarodków, ile zostanie wszczepionych matce, ni więcej niż trzy. 5. Zarodków nie wolno mrozić. To można by było ewentualnie potraktować jako kompromis.
anonim2014.07.24 11:28
Dlaczego każda przełomowa ustawa musi być zawsze okrajana i dostosowywana do uwag episkopatu? Episkopat nie jest żadnym partnerem dla Państwa Polskiego, które jego głos może traktować jako jeden z wielu tysięcy głosów w dyskusji. Poza tym sprawa jest jasna - dla katolika to prawo będzie po prostu martwe, bo jako katolik zapewne nigdy nie zechce z niego skorzystać (choć jeśli życie przyciśnie, to może..?), podobnie rzecz ma się z aborcją, związkami partnerskimi itd..
anonim2014.07.24 11:42
Co to za "kompromis"? Już teraz można dokonać in vitro przy pomocy pieniędzy podatników - naszych pieniędzy. Mimo, że jako katolicy, nie godzimy się na to. Są pogwałcone prawa większości na rzecz praw mniejszości. Wniosek? Prawa człowieka są naruszone. Jeśli ktoś ma takie poglądy, które pozwalają mu na in vitro, niech nie robi tego za czyjeś pieniądze, tylko za swoje. Co do praw katolików - straszne jest to, jak wielka jest agresja w ludziach przeciwnych naszym poglądom. Oby Pan Bóg im przebaczył... Głos episkopatu w tym przypadku jest ważny, bo jest głosem katolików.
anonim2014.07.24 16:28
@HWA Jak się okazuje 78% Polaków popiera metodę in vitro. Tak więc zdecydowana większość płacących podatki jest za.
anonim2014.07.24 21:16
Jestem mile zaskoczony tym, co pisze Klara. Nie spodziewałem się po niemieckim prawie takich przejawów elementarnej sprawiedliwości.