Nikt nie ma prawa pouczać Polski w sprawie tego, co powinna zrobić!
Jestem bardzo ciekaw jak na takie zdanie, wypowiedziane przez któregoś z polskich polityków, zareagowałyby lewicowo-liberalne media z gazetą, której „nie jest wszystko jedno” na czele. O, dopiero byśmy się nasłuchali o nacjonalizmie, wyprowadzaniu Polski z Unii Europejskiej, ośmieszaniu nas na arenie międzynarodowej, a może nawet o „faszyzmie”. Jestem zresztą pewien, że o tych wszystkich niedobrych rzeczach rozpisywałaby nie tylko gazety polskie, ale również – a może przede wszystkim – niemieckie. I nie mam tu na myśli niemieckich gazet dla Polaków, wychodzących w naszym kraju (większość polskiego rynku prasy jest wszak opanowana przez kapitał niemiecki), ale niemieckie gazety dla Niemców, wychodzące w RFN. Prasa za Odrą jest bowiem od pewnego czasu szczególnie wyczulona na to, co dzieje się w Polsce i podnosi niezwykły klangor, ilekroć przedstawiciele obecnego rządu zrobią, albo powiedzą coś, co nie jest zgodne z niemieckim interesem państwowym. Warto bowiem zwrócić uwagę na to, że Ni