Ks. Dominik Chmielewski: Kiedy skończy się czas miłosierdzia
Ks. Dominik Chmielewski: Kiedy skończy się czas miłosierdzia
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem maryja.
Ks. Dominik Chmielewski: Kiedy skończy się czas miłosierdzia
Ks. Piotr Glas: Armia Maryi na Czasy Ostateczne
Miliony duchowych pielgrzymów, stworzenie niezwykłej wspólnoty serc i ochronienie tego co dla Jasnej Góry najważniejsze, czyli miłości do Eucharystii, Matki Najświętszej i bliskości, zwłaszcza Polaków, z tym świętym miejscem – to zdaniem paulinów najkrótsze podsumowanie minionego roku w częstochowskim sanktuarium.
Maryja uczy nas, że wiara nadaje sens ludzkiemu życiu. Dzięki wierze nie chodzimy w ciemnościach, ale w świetle. Wiemy, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Miłość jest formą wyrażania wiary, najdoskonalszym sposobem komunikacji z Bogiem i ludźmi oraz twórczego działania. Brak wiary i miłości prowadzi człowieka do stanu bliskiego egzystencji dusz potępionych - przypomina ks. Sławomir Kostrzewa w homilii wygłoszonej 20 grudnia 2020 roku.
Akita - preludium do wielkiego orędziaObjawienia w Akita spowite są aurą tajemnicy. Mówi się o nich jako o kontynuacji Fatimy i o przekazaniu światu apokaliptycznego orędzia ukrytego w trzeciej części tajemnicy fatimskiej.Jak się okaże przy analizie tych zatwierdzonych przez Kościół objawień, jest w tych twierdzeniach wiele racji, a wsłuchanie się w głos Akity pozwala lepiej zrozumieć wezwanie dochodzące z Fatimy, będącej "orędziem wieku" i "najważniejszym objawieniem od czasów apostolskich". Może rzeczywiście Akita to służebnica Fatimy? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie wymaga od nas cierpliwości: poznajmy krok po kroku niezwykłe orędzie z Yuzawadai i przyjrzyjmy się z bliska tamtym wydarzeniom, by na koniec móc powiedzieć: "Tak, już wiemy, już rozumiemy, już chcemy żyć w świetle tego, co poznaliśmy".Na razie wstrzymajmy się od komentarzy i ocen. Spróbujmy być obiektywnymi sprawozdawcami tego, co w 1973 r. wydarzyło się w pewnym małym, ubogim klasztorze żeńskim, leżącym na brzegu Mo
Cud po objawieniach Matki Bożej - drzewa kwitną mimo zimy i mrozu
Co możemy zawierzyć Matce Najświętszej i jakie są owoce zawierzenia? Wyjaśnia o. Mirosław Kopczewski OFMConv., inicjator Wielkiego Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi w Niepokalanowie
PIERWSZE CZYTANIE Nadchodzi umiłowany
PIERWSZE CZYTANIE Mesjasz będzie potomkiem Dawida
Jak głosi przekaz, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi, św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego: "Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś".
Pochodzenie i istnienie obrazu Matki Bożej z Guadalupy jest wielką tajemnicą. Po wieloletnich badaniach naukowych dla każdego nieuprzedzonego i otwartego na prawdę człowieka staje się oczywiste, że obraz ten jest dziełem samego Boga.
Kult Matki Bożej Loretańskiej wywodzi się z sanktuarium domu Najświętszej Maryi Panny w Loreto. Jak podaje tradycja, jest to dom z Nazaretu, w którym Archanioł Gabriel pozdrowił przyszłą Matkę Boga i gdzie Słowo stało się Ciałem. Sanktuarium w Loreto koło Ankony (we Włoszech) jest pierwszym maryjnym sanktuarium o charakterze międzynarodowym i stało się miejscem modlitw wiernych. Wewnątrz Domku nad ołtarzem umieszczono figurę Matki Bożej Loretańskiej, przedstawiająca Maryję z Dzieciątkiem na lewej ręce. Rzeźba posiada dwie charakterystyczne cechy: jedna dalmatyka okrywa dwie postacie, a twarze Matki Bożej i Dzieciątka mają ciemne oblicza. Pośród kaplic znajdujących się w bazylice warto wspomnieć Kaplicę Polską, ozdobioną freskami w latach 1920-1946, przedstawiającymi dwa wydarzenia z historii Polski: zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem oraz cud nad Wisłą.
Spróbujmy trochę zmienić nasz sposób myślenia o głównej bohaterce Adwentu, jaką jest Maryja Dziewica. Warto zacząć od dogmatu o Niekopalnym Poczęciu. W potocznym rozumieniu Niepokalane Poczęcie to jest przywilej. W języku polskim to słowo kojarzy się z czymś, co daje same korzyści, z jakimś orderem. Od razu rodzi się pytanie: dlaczego Ona dostała, a ja nie? Posługując się tym pojęciem, mówiąc też o przywileju wniebowzięcia czy dziewictwa, z Matki Bożej robimy nadczłowieka i nie wiadomo teraz za bardzo, co z tą Matką Bożą zrobić. Po co Ona w ogóle jest? Ktoś może powiedzieć: wystarczy mi Pan Jezus, bo On jest jedynym Zbawicielem.