Odmów DZIŚ Litanię do Chrystusa kapłana i żertwy
Odmów DZIŚ Litanię do Chrystusa kapłana i żertwy
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem kapłan.
Odmów DZIŚ Litanię do Chrystusa kapłana i żertwy
Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana obchodzone jest w Polsce od 2013 r. Ma ono przyczynić do świętości życia duchowieństwa oraz być inspiracją do modlitwy o nowe, święte i liczne powołania kapłańskie.
Ks. Jan Szetela – niezłomny kapłan z Nowego Miasta
„Wielki Czwartek to dzień ustanowienia Eucharystii i sakramentu święceń. Wracamy do Wieczernika, do źródeł naszego kapłaństwa, do naszej posługi, która ma swoje źródło i swój początek w Chrystusie Zmartwychwstałym” – powiedział arcybiskup Wojciech Polak, Prymas Polski, Przewodniczący Komisji Duchowieństwa, w życzeniach skierowanych do kapłanów na Wielki Czwartek.
CZY SPOWIEDNIKOWI WOLNO DOPYTYWAĆ SIĘ O LICZBĘ GRZECHÓW?
Czy księża lubią spowiadać? Czy pamiętają nasze grzechy?
Spośród wielu łask otrzymanych od Boga za pośrednictwem ks. Ignacego Kłopotowskiego do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie zostało złożone udokumentowane świadectwo uzdrowienia ks. Antoniego Łatko z Szerokiej, z diecezji katowickiej.
Magister Silo prosił usilnie jednego ze swych kolegów – nauczycieli, który leżał chory, aby po śmierci wrócił do niego i opowiedział, jak mu się tam będzie powodzić. Ten zaś po kilku dniach ukazał mu się w płaszczu z pergaminu, który cały zapisany był sofizmatami, a od wewnątrz podszyty ognistym płomieniem. Zapytany przez magistra, kim jest, odpowiedział: Jestem tym, który obiecał wrócić do ciebie! Gdy zaś następnie magister zapytał go, jak mu się wiedzie, odrzekł: Płaszcz ten bardzo mi ciąży i gniecie mnie, jak gdybym wieżę dźwigał na sobie. Muszę go nosić za to, że zbyt wiele chwały szukałem w sofizmatach. A znowu ten płomień ognisty, którym płaszcz jest podszyty, to są te miękkie i wyszukane futra, które nosiłem. Płomień ten parzy mnie i sprawia mi cierpienia. Magister był zdania, że kara ta nie jest zbyt ciężka, ale zmarły poprosił, aby wyciągnął rękę i przekonał się, jaka to jest ta niezbyt ciężka kara. Gdy zaś magister wyciągnął rękę, spadła na nią jedna kropla potu pokutnika, kt
Belgijski kapłan został pchnięty nożem przez imigranta ubiegającego się o azyl.
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł:
Istnieje w Polsce wcale nie mała - choć może jeszcze nie tak pokaźna jak w Europie Zachodniej - grupa ludzi, która uznaje tylko świeckich "ekspertów" w materii dramatycznych poszukiwań, lęków, zwątpień, niepokojów i załamań. Przytrafiają się one wszystkim ludziom, z różnym natężeniem i częstotliwością. Są one naturalne, wynikają z różnych faz przyswajania sobie doświadczeń życiowych i obiektywnej wiedzy - jednak dziś spotykamy się z nimi częściej niż kiedykolwiek. Rady - lekkie i łatwe
„Masz dość kolędy? Nie jesteś sam. I bynajmniej nie chodzi o to, że widok księdza u drzwi to zapowiedź katorgi dla milionów Polaków. Zmęczeni atmosferą wokół tej tradycji są także księża” - czytamy na portalu Natemat.pl.
Umiłowani Współbracia Spowiednicy!
Portal Fronda.pl: Papież ustanowił nowe siedmioosobowe kolegium w Kongregacji Nauki Wiary. Zajmować się ono będzie odwołaniami od wyroków w sprawie najcięższych przestępstw zastrzeżonych kompetencji tej dykasterii. Dotyczą one sakramentów Eucharystii i pokuty, a także nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych z osobami poniżej 18. roku życia. Kolegium zostało powołane ze względu na dużą ilość odwołań. Papieżowi zależy na tym, aby przyspieszyć rozwiązywanie takich spraw. Choć to nie pierwsze działanie Kościoła, zmierzające w kierunku szybszego radzenia sobie z bolesnymi sytuacjami, w mediach głównego nurtu wciąż dominuje przekaz, że wszystko dzieje się za wolno, że biskupi chcą coś zamiatać pod dywan, etc...
Gdy miał dwadzieścia jeden lat w czasie dnia skupienia prowadzonego przez św. Josemarię Escrivę zobaczył Boże wezwanie, którego zupełnie się nie spodziewał. Wezwanie, by oddać się Bogu w Opus Dei, by każdą chwilę codzienności wykorzystać jako sposobność do miłowania Go coraz bardziej. Alvaro del Portillo urodził się 11 marca 1914 r. w Madrycie, jako trzeci z ośmiorga rodzeństwa. Wychowywał się w pobożnej rodzinie, ale jak wspominał dopiero, gdy odpowiedział „tak” na propozycję Ducha św., zaczął „prawdziwe życie”, pozwolił by to Bóg wyznaczył mu drogę.