Brytyjscy politycy gwałcili i mordowali dzieci?
Jak podaje brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” zgłosiło się już ponad 140 ofiar.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem homoseksualiści.
Jak podaje brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” zgłosiło się już ponad 140 ofiar.
Jako kolejny krok w serii wysiłków mających doprowadzić do dopasowania nauczania Kościoła do świeckich standardów, podkomisja niemieckiej Konferencji Episkopatu planuje zmodyfikować kościelny Kodeks Pracy tak, aby pracownicy zatrudnieni przez Kościół, którzy są homoseksualistami lub rozwiedzionymi w ponownych związkach cywilnych, mogli być zatrudniani przez kościelne instytucje.
Od wielu lat media światowe prowadzą intensywną kampanię promującą homoseksualizm. Od kilku lat włączają się w tę kampanię media polskie i polskie instytucje publiczne. Homofile argumentują, że przecież „nikogo nie można wykluczać". W ramach „niewykluczania" związki homoseksualne przedstawiane są jako równie dobre, a nawet lepsze niż związki małżeńskie (jedna z uczestniczek debaty stwierdziła nawet, że w związkach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci). Informacje o opłakanych skutkach praktyk homoseksualnych określane są jako „nienaukowe". Co słowo „nienaukowe" w tym kontekście znaczy, trudno powiedzieć, przyjrzyjmy się więc konkretnym argumentom i zbadajmy, czy zgodne są ze zdrowym rozsądkiem.
Zdaniem abp Wacława Depo, emitowanie w telewizji publicznej spotu promującego związki homoseksualne osłabia pozycję małżeństwa i rodziny, których ochronę gwarantuje Konstytucja RP. W liście do przewodniczącego KRRiTV abp Depo zauważa, że treści zawarte w spocie są naruszeniem ustawy o radiofonii i telewizji. Stanowi ona, że „audycje lub inne przekazy powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości związany z małżeństwem i rodziną”.
Kard. Kazimierz Nycz, pytany przez „Tygodnik Powszechny” dlaczego Synod zrezygnował z „życzliwego odniesienia” do homoseksualistów, porównuje homoseksualizm do ekumenizmu w czasie przed Soborem Watykańskim II.
Od kilku lat zajmuję się badawczo problematyką homoseksualizmu, zatem docierają do mnie pytania o skalę homoseksualizmu w Polsce. W związku z tym dość często, w dyskusjach zarówno publicznych, jak i prywatnych, spotykam się z twierdzeniami typu „mamy w Polsce 2 miliony homoseksualistów”. Gdy dociekam na jakich źródłach oparte są takie przekonania zwykle słyszę o zapożyczeniach w stylu: „było w Trójce”, „tak mówił Biedroń w Polsacie”, „tak słyszałem”. Moje próby rzeczowego wyjaśniania skali zjawiska nierzadko spotykają się z niedowierzaniem ; widać wyraźne działanie mechanizmu dysonansu poznawczego, polegające na tym, że jeśli ktoś ma określone sądy i otrzymuje informacje podważające te przekonania, to bardziej jest skłonny podważyć źródło informacji niż zmienić swoje opinie. To pokazuje siłę stereotypów i stanowiło poniekąd motywację do napisania tego tekstu.
W najbliższym czasie Telewizja Polska zamierza emitować propagandowy spot promujący legalizację w Polsce homoseksualnych związków partnerskich. Ma on być nadawany w godzinach 6-18 a więc w porach największej oglądalności przez dzieci.
„Corriere della Sera” cytuje jednego z Ojców Synodu, który wyjaśnia kulisy odrzucenia z ostatecznego dokumentu synodu passusu dotyczącego homoseksualizmu. Stwierdził on anonimowo, że ustęp ten nie został wcale odrzucony wyłącznie przez konserwatystów. W istocie sprzeciwiło mu się także wielu liberałów, którzy – tak jak on sam – uznali tekst za zbyt ograniczony.
Dokument końcowy synodu biskupów zawiera dokładne, choć nie kompletne streszczenie dyskusji w auli synodalnej oraz w małych grupach – oświadczył kard. Raymond Burke, prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej. W wywiadzie dla Catholic World Report przyznał on, że w porównaniu z ostro krytykowanym relatio po pierwszym tygodniu obrad, dokument końcowy został zasadniczo ulepszony.Zapytany, czy media mają rację, kiedy twierdzą, że dokument ten jest ciosem dla Papieża, który miałby rzekomo pragnąć większego otwarcia na gejów, kard. Burke przypomina, że nie ma żadnego dowodu na to, że Papież popiera zmianę nauczania Kościoła w tym względzie. Amerykański purpurat przyznaje jednak, że dokument ten jest ciosem dla autorów pierwszego relatio, które nie odzwierciedlało kościelnego nauczania o homoseksualizmie, lecz sugerowało, że Kościół chce złagodzić swe odwieczne nauczanie i próbowało wprowadzić treści dotyczące tak zwanych związków jednopłciowych do dyskusji o małżeństwie chrześcijańskim.Kard.
Marek Jurek: Jak TVP może wpływać na życie publiczne – pokazała nominacja dla „Ich ojców, ich matek” do Emmy. Promotorzy tego serialu mogli się powoływać na szerokie uznanie, z jakim się spotkał w rozmaitych telewizjach publicznych, nawet w Polsce. Wczoraj więc TVP autoryzowała „Ich ojców, ich matki”, a dziś autoryzuje postulaty politycznego ruchu homoseksualnego. Taki charakter ma spot, który chcą nadać.
Papież Franciszek wyraźnie pokazał, że jest niezadowolony z presji, jaką homoseksualne lobby stara się wywierać na Kościół katolicki. W swojej przemowie do Ojców Synodu w sobotę krytycznie ocenił działanie, które podjął rzymski burmistrz Ignazio Marino. Burmistrz w dniu zakończeniu Synodu Biskupów zaprosił do urzędu miasta pary gejów i lesbijek, które zawarły już „związek” w innych krajach i symbolicznie je zarejestrował jako ważne w Rzymie.
Zwolennicy ratyfikowania przez Polskę konwencji antyprzemocowej argumentują, że zawarte w dokumencie zapisy zapobiegną przemocy ze względu na płeć społeczno-kulturową. Na jednej z konferencji na ten temat wypowiadała się kobieta z Afryki, która musiała uciekać ze swojego kraju, by uchronić dwie córki przed obrzezaniem.
Związek Niemieckich Katolickich Kobiet (Katholische Deutsche Frauenbund – KDF) domaga się, by Kościół drastycznie zmienił swoje postępowanie –a zatem i naukę – w kwestii osób homoseksualnych. Związek chce, by pary jednopłciowe mogły otrzymywać w Kościele błogosławieństwo.
Nowa wersja językowa sprawozdania z synodu znacznie różni się od pierwszej, podanej kilka dni temu przez media. W najnowszej nie znajdziemy już najbardziej kontrowersyjnych sformułowań, dotyczących związków homoseksualnych. Dziennikarze, którzy dopiero, co obwieścili nadchodzącą rewolucję w Kościele, dziś spuszczają nos na kwintę. Skąd takie rozbieżności w wersjach językowych, o czym one świadczą i do czego prowadzą? - o to zapytaliśmy ks. Roberta Skrzypczaka.
Wielu Ojców Synodu, w tym abp Stanisław Gądecki, w bardzo negatywny sposób wyrażało się o Relatio post disceptationem. Wskazywano, że jest to dokument, który odchodzi od nauczania Jana Pawła II. Jak podkreślił kard. Raymond Burke, tekst „Relatio” jest wręcz pozbawiony zakorzenienia w Piśmie Świętym i w Magisterium. Okazuje się, że dokument ma jednak także wpływowych zwolenników. Jednym z nich jest przewodniczący niemieckiego Episkopatu, kard. Reinhard Marx.