Gazeta Michnika atakuje wszystko co polskie!
Patriotyczny Park Jordana na celowniku Gazety Wyborczej !
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem gazeta wyborcza.
Patriotyczny Park Jordana na celowniku Gazety Wyborczej !
„Wyborcza” po raz kolejny wykłada swoim czytelnikom swoją wersję chrześcijaństwa. Nie ma w niej miejsce na modlitwę za księży. Gazeta szydzi z faktu, że proboszcz z parafii w Żernikach Wrocławskich, ks. Tadeusz Rusnak, poprosił wiernych, aby modlili się za niego do św. Judy Tadeusza.
Profesor Jan Widacki na łamach "Gazety Wyborczej" przekonuje, że pamięć o Żołnierzach Wyklętych (u niego, oczywiście, z małej litery!) jest zdecydowanie nie na miejscu. W ten sposób gazeta Michnika próbuje kontrować inicjatywę fundacji Prudentia et Progressus, która chciałaby nadać autostradzie A4 imię "Pamięci Żołnierzy Wyklętych".
Jak pisze „Wyborcza”, we wrześniu prokuratura zakończy śledztwo w sprawie podsłuchiwania VIP-ów w warszawskich restauracjach. Oskarżone mają zostać cztery osoby: dwaj kelnerzy, którzy zakładali mikrofony i dyktafony w stołecznych lokalach oraz Marek Falenta i jeden z jego współpracowników, którzy zlecali podsłuchy w warszawskich restauracjach.
- To dla mnie zapowiedź pogłębiania się państwa religijnego, jeśli można uchodźców segregować ze względu na wyznanie - mówił Jacek Żakowski w radiu TOK FM, gdy podano informację, że Polska przyjmie 60 chrześcijańskich rodzin z Syrii. - Niedługo będzie można segregować pacjentów w szpitalach: chrześcijan operujemy teraz, a niechrześcijan dopiero w przyszłym roku. Byłem zszokowany. Gdyby jeszcze to był rząd ZChN, powiedziałbym, że można było się tego spodziewać. Rząd przestraszył się, co się stanie, jeśli przyjadą do polski muzułmanie. Uległ rasistowskiej presji - denerwował się publicysta podczas rozmowy z ministrem sprawiedliwości Borysem Budką.
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ (napisał na facebooku):
Jak wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucja Prasy, przygotowanych na zlecenie portalu Wirtualnemedia.pl, liderem sprzedaży wśród tytułów prasowych pozostaje "Fakt". W maju 2015 roku ten tytuł należący do firmy "Ringier Axel Springer" sprzedał 305 990 egzemplarzy. To o 2,73 proc. mniej, niż w maju 2014 roku. Pomimo wszystko "Fakt" nie ma wielkich powodów do smutku na tle innych tytułów.
Lemingi już dawno straciły głowę w polityce, więc teraz biorą się za religię. Wśród nich można wyróżnić dwa nurty. Pierwszy tych, którzy odżegnują się od Kościoła. Drugi, to ci, którzy twierdzą, że do niego należą, ale są wierzący inaczej.
Wielki tekst poświęcony dwóm stacjom radiowych (Radiu Rodzina i Radiu Warszawa) pełen jest „skandalicznych” doniesień. Oto w Radiu Rodzina pojawiają się politycy PiS (tak zresztą, jak w TVN24 czy Polsat News, ale to już Wiśniewskiej nie przeszkadza), a Radio Warszawa zaprasza nawet „ultrakatolików”. „Radio Warszawa promuje ultrakatolików, na przykład Tomasza Terlikowskiego, który na jej falach ujawnia całą prawdę o naprotechnologii” – straszy publicystka „GW”. I nawet w tej kwestii kłamie, bowiem słowa, które zacytowała to reklama mojej najnowszej książki, a nie program.
Skoro nie da się przekonać dorosłych, trzeba zacząć przekonywać dzieci. „Nikt nie rodzi się homofobem, transfobem czy seksistą. Dzieci mają zdroworozsądkowe podejście do tych spraw, nie robią z tego sensacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy dzieci uczą się nienawiści i pogardy, którą widzą w świecie dorosłych”. W jaki więc sposób trzeba dzieci edukować? Najlepiej ich językiem i za pomocą bohatera, z którym mogłyby się dzieci identyfikować. Na pomoc więc przybywa Ślimak Sam, tytułowy bohater książki dr Marii Pawłowskiej i Jakuba Szamałka, wydanej przez wydawnictwo „Krytyki Politycznej”.
Z każdym rokiem marnieje na wszystkich tych polach, które przecież nie są całkowicie od siebie izolowane ani rozdzielne, choć każde z nich, gdyby zaszła taka potrzeba, z grubsza dałoby się oddzielnie opisać.
GW ubolewa, że na najbliższym Synodzie ds. Rodziny Polskę będą reprezentowali konserwatywni hierarchowie: abp Stanisław Gądecki, abp Henryk Hoser i bp Jan Wątroba.
Sposób działania wielu mediów określanych jako "media głównego nurtu". Ten sam bezmyślny entuzjazm dla postępowej propagandy. Przede wszystkim jednak ten sam elitaryzm, zadęcie i wynoszenie na piedestał tych, których sami uznają za elitę. W USA ta ochrona kleptokratów, oligarchów i różnych utopistów jest widoczna głównie w wielkich sieciach telewizyjnych” – mówi Tyrmand. Dodaje, że w Polsce ich odpowiednikami są TVN, TVP, „Newsweek” oraz „Polityka”.
Dlaczego „GW” miałaby wyrzucić śmiertelnie chorego pracownika? Według Barbary Kalabińskiej kierownictwo Gazety nie chciało po prostu płacić za leczenie. Sytuacja miała miejsce w 1997 roku.
Prof. Ryszard Bugaj w wywiadzie dla "Super Expressu" mówił o tym, że swego czasu "Gazeta Wyborcza" uzyskała tak olbrzymi wpływ na media, że mówiło się o Polsce jako "kraju jednej gazety". – To na szczęście dawno się skończyło i oni nie mogą tego przeboleć. Ich wpływ na elity był olbrzymi, ale naruszali dobre zasady pluralizmu. I ten wpływ na przestrzeni wielu lat trzeba niestety ocenić negatywnie – podkreślił.