Niemcy giną!!! Co trzecie dziecko to imigrant!
Spis powszechny z Niemiec sprzed dwóch lat pokazuje, że ponad jedna trzecia dzieci w Niemczech to dzieci imigrantów. Czy to początek końca Niemców jakich znamy?
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem dzieci.
Spis powszechny z Niemiec sprzed dwóch lat pokazuje, że ponad jedna trzecia dzieci w Niemczech to dzieci imigrantów. Czy to początek końca Niemców jakich znamy?
Choć Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, że pod rządami tej partii nastąpi koniec procederu odbierania rodzicom dzieci za biedę, tak się niestety nie stało. Policja w Nysie zabrała rodzicom dwójkę dzieci właśnie wskutek ubóstwa.
W Dagestanie nakładają się na siebie góralska etniczność, wiara muzułmańska i postsowiecka mentalność. Kreml nad nim sprawuje kontrolę, ale w taki sposób, by nie zakłócić równowagi między elementami dagestańskiej mozaiki etnicznej, a raczej – aby grać arbitra w ich wzajemnych sporach i współzależnościach.
8 września 2016 r. Prezydent RP Andrzej Duda skierował do Sejmu inicjatywę ustawodawczą, dotyczącą projektu nowelizacji kodeksu karnego i ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.
Pod koniec września posłowie zajmą się obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującym aborcji. Projekt pilotuje Inicjatywa Obywatelska „ Stop Aborcji”.
WizjonerkaAdela Brise (Adèle Brisé) urodziła się w roku 1831. Jej rodzina pochodziła z Belgii, skąd w 1855 na parę lat przed objawieniami wyemigrowała za chlebem do USA. Młodziutka Adela wychowywała się w pobożnej atmosferze wsi na której ludzie zajmowali się głównie hodowlą bydła i przeróbką drewna. W chwili objawień kobieta była młoda, ale już dojrzała, miała 28 lat i była panną.
Ta kobieta jest NIESAMOWITA! W 9 miesiącu ciąży poszła na pielgrzymkę i... "Byliśmy gotowi"
Fronda.pl: Cała sprawa związana z odebraniem Polce dziecka przez Jugendamt znalazła dobre zakończenie. Czy decyzja sądu była taka, a nie inna ze względu na zaangażowanie polskich władz? W końcu o podobnych sytuacjach słyszeliśmy już niejednokrotnie.Senator Jan Maria Jackowski: Niewątpliwie aktywność rządu i polskich instytucji państwowych, które włączyły się w tę sprawę spowodowała, że strona niemiecka ze szczególną starannością podeszła do sprawy i możemy się cieszyć, że zakończyła się ona pomyślnie. Natomiast sam problem oczywiście pozostaje, zwłaszcza, że podobne sytuacje miały miejsce już wcześniej i do dnia dzisiejszego decyzje Jugendamtu, czy też sądów o przekazaniu dzieci do tego urzędu powodują realne poczucie krzywdy i wiele dramatów rodzinnych. Jest to problem, który wymaga systemowego rozwiązania przez strony polską oraz niemiecką i cieszę się, że Pani premier Beata Szydło poruszyła ten palący problem społeczny w rozmowie z kanclerz Angelą Merkel. Czy jest prawdopodobne, że
Po raz kolejny dowiadujemy się, że "opiekuńcze" Państwo Niemieckie zabiera dzieci polskim rodzicom, bo uważa, że są zbyt biedni, żeby wychowywać je wg standardów, które IV Rzesza, przepraszam, Republika Federalna Niemiec uzna za odpowiednie.
Niemiecka Polonia z naszej inicjatywy we współpracy z hamburskim oddziałem Klubu Gazety Polskiej – Hamburg Stadt, nie zamierza biernie przyglądać się tragedii jaka spotkała polską matkę, której urzędnicy Jugendamtu odebrali w szpitali w Esslingen jej trzydniowe dziecko. Ten niespotykany skandal nie pozostał bez echa wśród niemieckiej Polonii, która ostro zaprotestowała przeciwko dyskryminowaniu polskich rodziców.
Czy istnieje jakiś jeden idealny model wychowania, który winien być realizowany, a wszelkie odstępstwa od niego podlegałyby karze? Kto w takim razie byłby autorem takich zasad? A może to rodzice czerpiąc z doświadczenia swojego rodzinnego domu, z lektur czy własnej intuicji, wypracowują model, który im odpowiada i go realizują? To drugie stanowisko znajduje odzwierciedlenie choćby w zapisach konstytucyjnych, które głoszą, że rodzic ma prawo wychowywać dziecko zgodnie z własnym światopoglądem. I dopóki nie dzieje się dziecku krzywda, nikomu nic do tego.
Zakończyła się zbiórka pod kłamliwą nazwą „Ratujmy kobiety”. Feministkom udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów i pomimo widocznych wątpliwości co do prawidłowości zbiórki, przekazały projekt do Sejmu. Czy jednak każdy, kto podpisał się pod radykalnym projektem, wedle którego można zamordować człowieka „na życzenie”, wiedział co podpisuje?Jak wynika z dokumentów zebranych przez Ordo Iuris, już miesiąc przed zarejestrowaniem komitetu inicjatywy ustawodawczej, feministki chwaliły się na facebooku zebraną liczbą 5 tysięcy podpisów. Można było również pobierać formularze do zbiórki. Czyli nie dość, że czas zbierania podpisów znacznie się wydłużył, ludzie być może podpisywali się pod projektem, którego nie znali albo który brzmiał zupełnie inaczej. Mnóstwo osób mogło zostać wprowadzonych w błąd.
Trzydzieścioro dzieci w Birmie zmarło w wyniku choroby powodującej problemy z oddychaniem.
O skandalicznym procederze twórców gry the Sims 4 alarmuje dziennikarka Radia Plus, Weronika Zaguła. POSŁUCHAJ!
Filmik pokazuje jak są szkolone - od najmłodszych lat - potncjalni, przyszli terroryści.