Wiara
Adwent, adwent, adwent... Przez najbliższe cztery tygodnie słowo to będzie odmieniane przez wszystkie przypadki. Kaznodzieje, rekolekcjoniści i publicyści katoliccy będą rozważać, medytować, wyjaśniać i pochylać się nad tajemnicą adwentu. Chwała im za to! Każde takie przedsięwzięcie godne jest pochwały i szacunku. Zwłaszcza, że adwent nie jest sam w sobie taki oczywisty, a i w tradycji Kościoła rożnie go rozumiano. Ja jednak chciałbym na to wydarzenie rzucić trochę inną perspektywę i cofnąć się do czasów, gdy świat rozpoczął swoje istnienie w spektakularny sposób, a następnie przygotowywał się na najważniejsze wydarzenie w dziejach.