Islamski potop za rogiem. Dobra zmiana ratunkiem!
Znów się rozmarzyłem. Znów pod zamkniętymi powiekami wyobraziłem sobie obraz prawdziwie chrześcijańskiej Europy, a wraz z nią świat wartości, który europejskie państwa bezpowrotnie(?) zniszczyły. Zobaczyłem w swych marzeniach króla Polski z pobożnością żegnającego się w czasie polowej Mszy Świętej przed bitwą. Najpierw przed bitwą z Krzyżakami, a potem z nawałą osmańską. Znów mój świat był taki jak dawniej z tą różnicą, że jedynie w mych marzeniach.