Zagrożenia
Dzisiejsze czytania liturgiczne Mszy Świętej przypominają nam fragment z księgi Ezechiela zawierający proroctwo przeciw pysze króla Tyru. Chociaż mówi ono o realnym, znanym mieście handlowym, starożytnym symbolu bogactwa można je odnieść współcześnie do nas, którzy konsumujemy bogactwa podobnie jak władca Tyru. Nasze serca stają się wyniosłe i uważamy się za bogów. Ingerujemy w sprawy Stwórcy, uważając że życie i śmierć są jedynie „naszym wyborem”. Sądzimy, że możemy zabijać nienarodzonych, albo poddawać eutanazji chorych. Wymyślamy inne prawa niż boskie w zakresie wyboru płci. A przecież jesteśmy tylko tylko człowiekiem, a nie Bogiem, choć rozum pragniemy mieć równy rozumowi Bożemu. Narzędziem kary Bożej będą najsrożsi cudzoziemcy, którzy staną się narzędziem karzącym naszą pychę.