Zagrożenia
Proponuję zbiór luźnych myśli, które nie mogą się doczekać werbalnych narodzin, trochę ze strachu, trochę ze wstydu. Elementarz „terroryzmu” na pierwszej stronie, w pierwszym zdaniu mówi, że nie ma ataku bez inicjatywy i osłony służb specjalnych. Z kolei stara rzymska zasada, komu to służy, podpowiada, że możliwe są trzy patronaty. Najbardziej prawdopodobny jest Moskwa, później Izrael, na końcu USA. Dlaczego akurat ta trójka? Odpowiedź jest prosta, bo reszta jest na taką akcję za mała i za głupia. Chyba, że narodziła się czwarta siła i zamiast medialnej Al-Kaidy, którą straszono dzieci, muzułmańska dzicz dorobiła się własnej bezpieki, oczywiście wyszkolonej przez jedną z wymienionych.