Skandaliczne! Imigrant kopie kobietę w galerii handlowej! WIDEO
Media zagraniczne przejmują się rzekomo złym stanem polskiej demokracji, a tymczasem tak zachowują się imigranci poza granicami Polski:
Kategoria
Sekcja: Zagrożenia
Media zagraniczne przejmują się rzekomo złym stanem polskiej demokracji, a tymczasem tak zachowują się imigranci poza granicami Polski:
Rok 2016 pozbawił złudzeń tę część opinii publicznej, w tym polityków, publicystów i naukowców, która chciała przedstawić problem napływu muzułmańskich imigrantów do Europy wyłączenie w kategoriach moralnych.
Dramatyczny film z jednej z kamer przemysłowych trafił do Internetu. Widać na nim, jak grupka islamskich imigrantów usiłuje zgwałcić kobietę.
Państwo Islamskie szczyci się praktyką gwałcenia kobiet i dziewcząt. Islamistyczna organizacja, która porywa ludzi tysiącammi, opublikowała specjalną fatwę. Poucza w niej, jak prawidłowo zgwałcić niewolnicę. Bo przecież gwałt na porwanej kobiecie to nakaz samego Allaha - trzeba więc podejść do tematu z należnym szacunkiem.
Muzułmańscy chłopcy w Austrii narzucają dziewczynkom szariat, dyktując im, co wolno, a czego nie, choć sami niewiele wiedzą o swojej wierze.
Wiosną 2016 roku prawie 1000 nielegalnych migrantów dziennie lądowało na Sycylii, głównej wyspie na południu Półwyspu Apenińskiego. Przede wszystkim z północnej Afryki, Bliskiego Wschodu, Afganistanu i Pakistanu (zob. Daily Mail, 22 kwietnia). Od dawna dochodzi do zderzeń z miejscowymi. Szczególnie niebezpieczne jest Palermo. Nowo przybyli zakładają gangi, terroryzują tubylców. Ci się bronią, legalnie i nielegalnie. Nawet sławna Cosa Nostra wypowiedziała wojnę napływowym.
Pewnego razu do lasu przyszła dostawa kaloszy, po dwie pary na zwierzę. Problem w tym, że jedne były strasznie modne, ale takie wiecie, made in China, a drugie solidne, jak u Niemca robione, ale piękne jak… a dajmy już spokój tym Niemcom.
Pierwsza grupa afgańskich imigrantów została odesłana z Niemiec.
W ferworze doniesień o odbijaniu Aleppo przez reżim Baszara Al-Asada portal Gazeta.pl solidaryzując się z prześladowanymi cywilami w Syrii podaje linki do organizacji charytatywnych wspierających Syryjczyków.
Ten krótki film zrealizowany przez Salezjański Wolontariat Misyjny jest dla świata wstrząsający. Nie da się tego w żaden sposób zbagatelizować, pominąć czy przemilczeć. Prześladowanie chrześcijan w Iraku, z którego uciekło już milion chrześcijan to fakt. Świat Zachodu jak na razie milczy, bądź przygląda się tępo przez swoje lewicowe i laickie okulary. Na ulice wychodzą, gdy podważa się ich ideologię antychrześcijańską – jak w przypadku bezsensownej akcji „Je suis Charlie”, pełnej utopijnych marzeń o Europie wyzbytej z sacrum. A gdzie przedstawiciele polityczni, intelektualiści i wszelkiej maści publicyści i autorytety kultury, gdy islamscy terroryści wysadzają kościół pełen modlących się chrześcijan? Nic ich to nie obchodzi, nawet można powiedzieć że według ich marzeń utopijnych o świecie bez Boga, dobrze się dzieje że trwa taka rzeź chrześcijan.
Egipski duchowny – Sa’d Arafat, prezentuje kilka sposobów na to, jak skutecznie i zgodnie z regułami islamu bić żonę. Jak twierdzi, istnieje swoista "etykieta" bicia żony. No proszę, a wydawałoby się, że to taka barbarzyńska religia!
Żegnaj, Anjemie Choudary. Na co najmniej dwa i pół roku. We wrześniu sąd skazał ekstremistę na pięć i pół roku więzienia za zachęcanie do przyłączenia się do Państwa Islamskiego.
Jak wyobrażamy sobie Boga? Bóg w naszej kulturze, w tradycji judeochrześcijańskiej daje człowiekowi wolność wyboru. To my decydujemy, którą drogą będziemy podążać. Kiedy wybieramy pychę, egoizm, dopuszczamy się czynów niemoralnych, jest to nasza autonomiczna decyzja. Nie działamy z nakazu, czy woli Boga.
Publikujemy artykuł, zamieszczony w najnowszym numerze magazynu terrorystycznego „Dabiq”, wydawanego przez Państwo Islamskie, w którym ISIS tłumaczy powody swojej nienawiści do Zachodu.
Oto kolejny artykuł satyryczny z portalu ThePeoplesCube.com, w którym autor snuje rozważania na temat tego, jak potoczyłyby się losy III Rzeszy, gdyby führer miał dostęp do dzisiejszych narzędzi PR-u…