Ks. Pawlukiewicz: Widziałem cud. Popłakałem się
Ks. Pawlukiewicz: Widziałem cud. Popłakałem się
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ks. Pawlukiewicz: Widziałem cud. Popłakałem się
PIERWSZE CZYTANIE Pierwsi „chrześcijanie” w Antiochii
Dziś Jezus - Dobry Pasterz objaśnia, dlaczego boimy się pójść za Nim, dokądkolwiek nas poprowadzi. Odpowiedź jest prosta - nie znamy Go i dlatego się boimy: "Za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych". Ten lęk w jakiś sposób towarzyszy nam jednak na każdym etapie naszej wiary. Dlaczego tak jest? KIEDY JESTEŚ W GRZECHU... Powiedzenie "Panie, pójdę za Tobą wszędzie", kiedy jesteś w grzechu (daleko od Boga) to czyste szaleństwo. Nic w tym dziwnego. Jeśli nie znasz Jezusa osobiście, będzie Ci ciężko pójść za Nim. Kiedy nie mamy do kogoś zaufania, powierzenie Mu swojego życia byłoby wielkim ryzykiem. Nie będziesz przecież zmieniał swojego w miarę dobrego życia dla kogoś, kogo nie znasz i na coś, co wydaje się pobożną bajką ("życie w pełni"). Tym bardziej, że nasłuchałeś się o Bogu różnych rzeczy i więcej rzeczy o Nim nie wiesz, niż wiesz: czy On w ogóle istnieje, a jeśli już, to czy jest dobry i czy potrafi On zmienić w twoim życiu coś na lepsze? Droga do poz
Tomasz Terlikowski we wpisie na Facebooku zachęca do szczepień. Jego oświadczenie stoi w opozycji do oświadczenia zespołu ekspertów Komisji Episkopatu Polski w sprawie szczepionek, przy produkcji których w fazie badań wykorzystano fragmenty ludzkich płodów.
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
O. Jacek Salij OP – komentarz do Ewangelii na IV Niedzielę Wielkanocną Już w Starym Testamencie mamy wspaniały obraz kochającego pasterza. „Podobnie, jak pasterz pasie swą trzodę — czytamy w Księdze Izajasza (40,11) — gromadzi ją swoim ramieniem. Jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. A Psalmista wyśpiewuje swą wdzięczność, że tak namacalnie może doświadczać pasterskiej opieki Boga: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę” (Ps 23). Dokładnie w tę symbolikę wchodzi Pan Jezus w swojej przypowieści o pasterzu, który zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, ażeby szukać tej jednej owieczki, która się zgubiła.
- Potrzebujemy znacznie gorliwszej modlitwy o nowe powołania kapłańskie, aby nie zabrakło nam głosicieli i szafarzy sakramentów, bo ludzie zawsze – również w epoce dominacji techniki i globalizacji – będą potrzebowali Boga – napisał abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, w Liście na Niedzielę Dobrego Pasterza.
W dobrze zorganizowanej pracy musi być zawsze miejsce na jej pełne zrozumienie. Rozum ludzki, wola człowieka muszą coś z pracy wynosić. Otrzymany rozkaz musi być poddany ocenie rozumu. On to bowiem wskazuje nam drogi do najlepszego wykonania pracy ludzkiej – pisał ks. Stefan Wyszyński w 1946 roku. Fragment jego książki „Duch pracy ludzkiej” przypomniano w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Prawo (do) pracy”
- Rodzina to nie nuda dla tych, którzy się kochają miłością sprawiedliwą. Tak uważał kard. Stefan Wyszyński. Ci, którzy zdecydują się poznać jego nauczanie, szybko odkryją, jak bardzo Prymas kochał polskie rodziny, jak dobrze znał ich bolączki i jak często podkreślał, że szczęśliwa rodzina to wspólnota miłująca i sprawiedliwa.
PIERWSZE CZYTANIE Piotr cudownie uzdrawia chorych
Jerzy pochodził z Liddy (Azja Mniejsza). Zachowały się o nim nikłe dane biograficzne, jednak są bardzo liczne i wczesne dowody kultu Świętego. Jego ojcem miał być Pers - Geroncjusz. Syn miał być uproszony przez rodziców w późnej ich starości długą modlitwą. Jerzy jako ochotnik wstąpił do legionów rzymskich. Doszedł do rangi wyższego oficera (trybuna?). Podczas prześladowań za czasów Dioklecjana jako chrześcijanin odmówił złożenia ofiary bóstwom rzymskim (305?). Rozdał wcześniej całą swą majętność ubogim. Poddano go okrutnym i długim męczarniom - według niektórych tekstów trwały one aż 7 lat. Przybijano go do krzyża, torturowano na katowskim kole. Umęczono go w Diospolis na terenie Palestyny.
Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia.