Oktawa Wielkanocna, co to takiego?
Trwamy w czasie, który nazywamy Oktawą Wielkiej Nocy. To czas, w którym każdy dzień Kościół przeżywa jako liturgiczną uroczystość. Ale skąd wzięła się oktawa i dlaczego świętujemy akurat osiem dni?
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Trwamy w czasie, który nazywamy Oktawą Wielkiej Nocy. To czas, w którym każdy dzień Kościół przeżywa jako liturgiczną uroczystość. Ale skąd wzięła się oktawa i dlaczego świętujemy akurat osiem dni?
Według biblijnej relacji Maria pochodziła z Magdali - "wieży ryb" nad Jeziorem Galilejskim, ok. 4 km na północny zachód od Tyberiady. Jezus wyrzucił z niej siedem złych duchów (Mk 16, 9; Łk 8, 2). Odtąd włącza się ona do grona Jego słuchaczy i wraz z innymi niewiastami troszczy się o wędrujących z Nim ludzi.
Zmartwychwstanie Chrystusa jest faktem. Jego świadkami są przede wszystkim apostołowie, ale Jezus zostawił na nasze czasy dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania, które współczesna nauka może badać, a są nimi: 1. Odbicie całego umęczonego ciała Jezusa na Całunie Turyńskim; 2. Oblicze zmartwychwstającego Chrystusa na chuście z Manoppello.
Pod koniec swojej działalności Pan Jezus mówi o sprawach zasadniczych i rozstrzygających. W dzisiejszej Ewangelii pada pytanie o zmartwychwstanie. Saduceusze, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie, starali się ośmieszyć tę koncepcję. Pan Jezus wykazuje im niewłaściwy sposób myślenia o rzeczywistości niebieskiej – w kategoriach obecnego życia – bo tamto życie rządzi się zupełnie innymi prawami:
Każdej niedzieli, wyznając swoją wiarę w czasie Mszy św., wypowiadamy formułę: „zstąpił do piekieł”. To wydarzenie z Pachy Chrystusa dzisiaj szczególnie wspominamy, w Wielką Sobotę się ono w wyjątkowy sposób uobecnia. Dzisiejszego dnia jesteśmy zaproszeni do czuwania przy Jezusie pogrzebanym, który właśnie, po swojej śmierci, „zstąpił do piekieł”.
Niekiedy spotkać się można z radykalnym stwierdzeniem: Nie wierzę w piekło! Opinia ta nie musi być wcale heretycka. Co więcej, może nam pomóc w naszych usiłowaniach zrozumienia nauki o piekle.
Zmartwychwstanie Jezusa dotyczy osobiście każdego z nas, gdyż nadaje ono ostateczny sens naszemu życiu, cierpieniu oraz śmierci. Zmartwychwstając, Chrystus wyzwolił nas ze strasznej niewoli szatana, grzechu i śmierci. Każdemu z nas, bez żadnej naszej zasługi, daje radość życia wiecznego w niebie. Radość zmartwychwstania stanie się naszym udziałem tylko wtedy, gdy odrzucimy i znienawidzimy wszelki grzech, gdy z wiarą oraz ufnością dziecka przylgniemy do Osoby zmartwychwstałego Pana, podporządkowując Mu całe swoje życie.
„Pozostańcie blisko waszej bolejącej Mamy w tym jedynym dniu, kiedy pozostałam bez Swojego Syna” - zwraca się Matka Boża w swym orędziu przekazanym w Wielką Sobotę roku 1996, włoskiemu mistykowi ks. Stefano Gobbiemu, założycielowi „Kapłańskiego Ruchu Maryjnego”.
Całun to pierwsza Ewangelia, napisana przez samego Jezusa Jego własnym ciałem - powiedziała prof. Emanuela Marinelli, badaczka Całunu Turyńskiego. W rozmowie z KAI przedstawiła ona zarówno historię badań nad tą szczególną relikwią, jak i jej znaczenie dla wiary w mękę i zmartwychwstanie Pana Jezusa.
„Dziś sprowadź Mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim. One dały Mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie Moje” - powiedział Chrystus do św. Faustyny Kowalskiej.
„Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań” - czytamy w poruszającej starożytnej homilii nieznanego autora, nad którą pochyla się dziś cały Kościół w Liturgii Godzin.
Jezus umarł na krzyżu w piątek około godziny 15. – nazywanej godziną dziewiątą, bo według Żydów nowy dzień zaczynał się o szóstej rano (por. Mk 15, 33n, Łk 23, 44). Martwe ciało Jezusa złożono do grobu. Potem trzeciego dnia okazało się, że ciało w tajemniczy sposób zniknęło z grobu, a uczniowie zaczęli w różnych okolicznościach i miejscach spotykać Zmartwychwstałego Jezusa. A co się działo z Jezusem między śmiercią a zmartwychwstaniem? Czyli, co właściwie Jezus robił w Wielką Sobotę?