„Boże, Rządco i Panie narodów…”. Słowami ks. Skargi powierzajmy Bogu sprawy Ojczyzny
MODLITWA ZA OJCZYZNĘ KS. PIOTRA SKARGI
Kategoria
Podkategoria: Wiara
MODLITWA ZA OJCZYZNĘ KS. PIOTRA SKARGI
Teresa de Cepeda y Ahumada urodziła się 28 marca 1515 r. w Hiszpanii. Pochodziła ze szlacheckiej i zamożnej rodziny zamieszkałej w Avila. Miała dwie siostry i dziewięciu braci. Czytanie żywotów świętych tak rozbudziło jej wyobraźnię, że postanowiła uciec do Afryki, aby tam z rąk Maurów ponieść śmierć męczeńską. Miała wtedy zaledwie 7 lat. Zdołała namówić do tej wyprawy także młodszego od siebie brata, Rodriga. Na szczęście wuj odkrył ich plany i w porę zawrócił oboje do domu. Kiedy przygoda się nie powiodła, Teresa obrała sobie na pustelnię kącik w ogrodzie, by naśladować dawnych pokutników i pustelników. Mając 12 lat przeżyła śmierć matki. Pisała o tym w swej biografii: "Gdy mi umarła matka... rozumiejąc wielkość straty, udałam się w swoim utrapieniu przed obraz Matki Bożej i rzewnie płacząc, błagałam Ją, aby mi była matką. Prośba ta, choć z dziecinną prostotą uczyniona, nie była - zdaje mi się - daremną, bo ile razy w potrzebie polecałam się tej wszechwładnej Pani, zawsze w sposób wi
Przesłanie ks. Franciszka Blachnickiego, twórcy Ruchu Światło-Życie, którego prowadzony jest proces beatyfikacyjny, jest nadal aktualne i przyciąga młodzież oraz rodziny. Dostosowujemy nasz przekaz do współczesnych wymogów, ale jego fundament jest niezmienny – podkreślają w rozmowie z Radiem Watykańskim i Vatican News, odpowiedzialni za ruch oazowy w Polsce.
Polski dziennikarz śledczy, dokumentalista, publicysta i poeta Witold Gadowski oznajmił, jak zachowa się w najbliższą niedzielę.
Lecz On rzekł: «Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają».
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone
W tym wyjątkowym dla naszej Ojczyzny czasie, wzywajmy wstawiennictwa bł. ks. Jerze Popiełuszki, prosząc Boga o błogosławieństwo dla naszego narodu.
Coraz popularniejsza staje się teza, również wśród katolików, że do zbawienia wystarczy być „dobrym człowiekiem”. To herezja znana już Faryzeuszom, która dziś, kiedy w centrum stawia się człowieka, staje się wyjątkowo popularna. Jej istotą jest postawienie człowieka w miejscu Boga i przekonanie, że człowiek może sam siebie zbawić. To zbawienie miałoby mu zapewnić moralne życie. Takie myślenie jest całkowitym zaprzeczeniem chrześcijaństwa, w którego centrum stoi ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus, zbawiający swoją ofiarą człowieka niemogącego zbawić się samemu. Pisał o tym Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, którego artykuł przypominamy.
„Gdy zaczynamy w życiu tonąć”. Ks. Piotr Pawlukiewicz
"Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona"
Ks. Sławomir Kostrzewa: Jak wierzyć, gdy nie czuję obecności Boga?