Ks. Sławomir Kostrzewa: Jak mówić trudną prawdę w małżeństwie?
Ks. Sławomir Kostrzewa: Jak mówić trudną prawdę w małżeństwie?
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ks. Sławomir Kostrzewa: Jak mówić trudną prawdę w małżeństwie?
Relikwie w tradycji chrześcijańskiej mają ogromne znaczenie, szczególnie te pierwszego stopnia, czyli cząstki ciała świętych lub błogosławionych, które zachowały się do naszych czasów. Są znakiem ciągłości Kościoła i obecności Pana Boga w życiu człowieka, poświęcenia dla wiary, dla drugich, czasem aż do oddania życia – powiedział Polskifr.fr proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty Antiocheńskiej w Rokiciu w diecezji płockiej ks. Bogdan Zalewski. 1 listopada przypada uroczystość Wszystkich Świętych, a po niej Dzień Zaduszny.
„New York Post”, uważany za gazetę konserwatywną, opublikował w zeszłym tygodniu artykuł o tym, jak używać tabliczki ouija, by kontaktować się ze zmarłymi w Halloween. Przed tego typu tabliczkami, które rzekomo mają pozwolić kontaktować się duszami zmarłych osób, ostrzegają egzorcyści. Kyle Clement, pomocnik znanego w Ameryce egzorcysty o. Chada Rippergera, twierdzi, że zna „wiele przypadków opętania, w których głównym czynnikiem była tabliczka ouija.
Zmarły w 2016 roku ks. Jan Kaczkowski pozostawił po sobie, jako duszpasterz chorych na raka, niezwykłe świadectwo towarzyszenia osobom, przekraczającym próg wieczności.
Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego
Ponad 30 lat temu - 6 VIII 1993 roku - św. Jan Paweł II opublikował niezwykle ważną encyklikę Veritatis splendor. Święty Papież poruszył w niej między innymi bardzo gruntowni problem rozumienia ludzkiego sumienia. To niezwykle istotny tekst, zwłaszcza, że dziś odchodzi się od tego nauczania, a sumienie często się absolutyzuje, co prowadzi siłą rzeczy do rozpowszechnienia etyki sytuacyjnej - i uzasadniania grzechu.
Z ks. Tomaszem Horakiem, bratankiem polskiej mistyczki Fulli Horak, rozmawia Jolanta Krasnowska-Dyńka.
Jest w Ewangelii św. Łukasza taki moment, gdy „jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała”, zwracając się do Jezusa: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” (Łk 11, 27). Słowa te stanowią pochwałę Maryi jako rodzonej Matki Jezusa. Może owej kobiecie Matka Jezusa osobiście nie była znana. Kiedy bowiem Syn rozpoczął swą mesjańską działalność, Maryja Mu w tym nie towarzyszyła. Pozostawała nadal w Nazarecie. Można powiedzieć, że powyższe słowa nieznanej kobiety niejako wywołały Ją z tego ukrycia.
Żyjąca w latach 1923-2007 polska, świecka mistyczka Anna Dąmbska przez lata doświadczała wielu niezwykłych spotkań z duszami osób zmarłych. Ich zapis utrwaliła w spisanych przez siebie dziełach, jednym z nich są „Świadkowie Bożego Miłosierdzia”.
Od razu zaznaczmy, że pominiemy zupełnie tematykę kinowych horrorów i opowieści ludzi nadwrażliwych, którzy wpadają w paniczny strach z powodu trzasku rozsychających się mebli... Postaramy się zastanowić nad rodzajem wezwania, jakie kierują do nas nasi zmarli za pośrednictwem ludzi, którzy otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi. W historii Kościoła było ich wielu, wymieńmy jedynie najbardziej znanych: Katarzynę z Genui, św. Weronikę Giuliani, św. Teresę z Avila czy bł. s. Faustynę Kowalską. Także dzisiaj istnieją osoby, które tym szczególnym powołaniem ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską.
"A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich".
Jest niezaprzeczalnym, historycznym faktem, że Jezus rzeczywiście umarł, że został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia w tym samym ciele, które przebywało w grobie (por. 1 Kor 15, 3-4). Po swoim zmartwychwstaniu, Jezus wielokrotnie ukazuje się uczniom już w uwielbionym ciele, ale tym samym, w którym cierpiał i umarł. Kiedy wystraszeni uczniowie sądzą, że widzą tylko ducha, wtedy Jezus mówi: "Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam" (Łk24, 39).
Seraphim Rose jako były okultysta, po swoim nawróceniu sformułował wartą przedstawienia hipotezę.
Jeżeli chcecie, przedstawię wam dowód prawdziwości mych słów, który przekona was, że walka, jaką toczymy z pokusami ciała, uważanymi za wrogie i szkodliwe, została nam dana dla naszego pożytku. Weźmy, na przykład, eunuchów i zastanówmy się, w czym należy szukać głównej przyczyny ich gnuśności i opieszałości w dążeniu do cnót? Czyż nie w tym, iż uważają oni, że nie zagraża im niebezpieczeństwo utraty czystości?
Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego