Wiadomości
Mówimy mafia, myślimy: powiazania na styku gangsterów, służb tajnych i polityków. Bo mafia, to tak naprawdę wielki biznes. To służby tajne infiltrują świat gospodarki, kontrolują każdy poważny kontrakt. Dlatego mamy tyle ustawianych przetargów, a w konsekwencji autostrady z półproduktów, mosty, które trzeba remontować po kilku latach, porty bez statków, rurociągi, które kończą się w lesie. Opłacają bądź szantażują wyższych urzędników, prokuratorów, sędziów, policjantów i wielu innych szacownych ludzi. Najlepiej widać to na przykładzie, o którym kiedyś mówił mi jeden z informatorów: trzy filmy startują w przetargu na kontrakt o wartości miliarda złotych - jedna od lat działa na rynku, ma wieloletnie doświadczenie, druga dysponuje wielkim kapitałem i dostępem do fachowców o międzynarodowej renomie, trzecia została założona przez oficerów służb tajnych przed miesiącem. Przetarg wygrywa ta trzecia – to właśnie jest mafia.