Wiadomości
Od lat pokutuje mit, że z dziećmi nikt o seksie nie rozmawia, nikt im nie mówi o rozwoju i okresie dojrzewania, nie mają skąd czerpać wzorców zachowań seksualnych. Pozostawione same sobie szukają informacji gdzie popadnie (czemu sprzyja nieograniczony dostęp do internetu, a często i treści przeznaczonych dla dorosłych). Dowodem na tę tezę mają być telefony od młodzieży dzwoniącej pod specjalną infolinię uruchomioną przez organizację PONTON. Jeśli więc z dziećmi od najwcześniejszych lat nie będziemy rozmawiać o seksie – przekonują edukatorzy - to wyrosną one na osoby z seksualnymi zachamowaniami, będą czuć się upokorzone i niedowartościowane. Lekarstwem więc ma być edukacja seksualna, a w jej ramach promocja antykoncepcji wszelakiej, aborcji, środowisk LGBTQ i onanistów. O takiej edukacji marzy jedna z członkiń grupy „Dziewuchy Dziewuchom”, która swój apel opublikowała na portalu społecznościowym. O czym więc należy uczyć w ramach edukacji seksualnej: „że jest tyle upodobań, ilu ludzi;