'W Parczewie nie było pogromu Żydów'
Przez dziesięciolecia lansowana była teza, że 5 lutego 1946 r. w Parczewie odbył się pogrom antyżydowski. Z akcji przeprowadzonej przez oddział WiN Leona Taraszkiewicza „ps. „Jastrząb” propaganda komunistyczna zrobiła wręcz wzorcowy przykład na antysemityzm oddziałów niepodległościowego podziemia. Temat kilkanaście lat badał dr Mariusz Bechta. –To nie był pogrom antyżydowski, ale akcja mająca na celu obronę ludności polskiej przed komunistycznym aparatem przemocy – stwierdził historyk podczas spotkania, które odbyło się 17. października w ramach wieczorów patriotycznych w parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. – W akcji zginęło czterech komunistycznych “utrwalaczy władzy ludowej”. To, że trzech z nich było Żydami, nie było żadnym pogromem, lecz wynikiem zaangażowania parczewskich przedstawicieli tej nacji w sowietyzację Polski – dodaje dr hab Dariusz Magier.