Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

fot. Ryszard Holubowicz, lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia

Wiadomości

Matka Kurka: Tusk może być prezydentem Europy, ale nie Polski

Drugi dzień barak RPIII rechocze z radości i ogłasza wielki triumf polityczny Tuska połączony z wielką klęską Kaczyńskiego. Jest to reakcja klasyczna dla ludzi, którzy z jednej strony za wszelką cenę potrzebują jakieś iskierki nadziei, z drugiej jeszcze nie rozumieją, co się stało i kto tu wygrał. Przypomina mi się jeden z lepszych skeczy Zenona Laskowika i Bohdana Smolenia. Laskowik grał anioła, Smoleń diabła i jak to między aniołami i diabłami bywa, doszło do targów. Anioł ostro licytował zamianę skrzydełek na różki i w końcu stanęło na tym, że diabeł oddał dwa różki za jedno skrzydełko. Zadowolony z siebie anioł odtrąbił, że ubił interes życia, bo za jedno dostał dwa. Na tę euforię diabeł odpowiedział krótko: „A teraz spróbuj polecieć”.

Screenshot TVP Info

Wiadomości

Ależ walka Polaków z Niemcami! Stoch i spółka znów na podium!

Polscy skoczkowie po fascynującej walce zajęli trzecie miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata rozgrywanym w Oslo. Polacy startujący w składzie Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Maciej Kot po pierwszej serii drużynowych zmagań w stolicy Norwegii zajmowali czwarte miejsce, ustępując Norwegii, Austrii i prowadzącym Niemcom. Nienajlepsze skoki w pierwszej odsłonie zawodów oddali Dawid Kubacki i Maciej Kot. O wiele lepiej Polakom poszło w drugiej serii. Wszyscy skoczyli powyżej 125 metrów i reprezentacja Polski zdołała wskoczyć na podium. Polska wyprzedziła Norwegię o 3,6 pkt, z drugimi Niemcami przegraliśmy zaledwie o 0,5 pkt. Wygrali bezkonkurencyjni dziś Austriacy z fenomenalnym Stefanem Kraftem, który uzyskał najlepszy indywidualny wynik w obu seriach skacząc powyżej 133 metrów. Drugi indywidualnie był Piotr Żyła, który dwukrotnie skoczył za 132 metr. Polacy po tym konkursie wciąż liderują w Pucharze Narodów, mając 334 punkty przewagi nad Austrią i 402 punkty przewagi nad

Ryszard Czarnecki

Wiadomości

Ryszard Czarnecki: Majdan - trzy lata po...

Między końcem listopada 2013 a drugą połową lutego 2014 byłem na Majdanie sześciokrotnie. Przemawiałem do tłumów, przedstawiany jako „polski deputat jewroparlamenta”. W te bardzo zimne dni ciepło, bo jakże inaczej, przyjmowano wyrazy tej polskiej solidarności z ukraińską wolnością i ukraińskim odrzucaniem rosyjskiego jarzma. Teraz byłem na Majdanie ponownie, akurat w trzecią rocznicę zwycięstwa „Pomarańczowej Rewolucji 2.0”.