Wiadomości
"Gospodarka jest w stanie takim sobie: deficyt i dług nominalnie najwyższe w historii, spadek inwestycji prywatnych. Firmy nie uruchamiają kapitału, bo się boją inwestować, a PiS zmniejsza podaż pracy obniżając wiek emerytalny i dezaktywując zawodowo,szczególnie kobiety, w wyniku programu 500+. Nie widzę długofalowych czynników wzrostu. Sztuczny popyt konsumpcyjny wynika z programu 500+ finansowanego za pożyczone pieniądze. Tego nie da się robić w nieskończoność, pozyczone pieniądze trzeba oddawać" - mówi Ryszard Petru w rozmowie z "Rzeczpospolitą". I on ma plan, jak to zmienić!