Europa
„Złodziej krzyczy: łapać złodzieja!” To stare polskie powiedzenie pasuje jak ulał do starego-nowego prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Oskarżył on polskiego premiera, że ten jest antysemitą (!) Czyżby po to, aby odwrócić uwagę od faktu, że w ostatnich dziesięciu latach kilkadziesiąt tysięcy francuskich Żydów wyemigrowało do Izraela. Z siedziby europarlamentu w Strasburgu można zrobić sobie dłuższy spacer i dojść do synagogi: policja strzeże ją dzień i noc. Tak samo jest w innych francuskich miastach. Dlaczego Żydzi – obywatele Francji obawiają się, według raportów międzynarodowych organizacji zajmujących się antysemityzmem, chodzić w myckach czy w inny sposób demonstrować swoją przynależność narodową i religijną ? Bo są narażeni na ataki muzułmanów. No, to Macron ucieka do przodu i szuka źdźbła w cudzym oku, a nie antysemickiej belki we własnym, francuskim… Politycy w Europie dzielą się na tych, którzy pojechali do Kijowa (w tym piszący te słowa) i tych, którzy nie pojechali. Po jed