Coraz większe napięcie na linii Moskwa-Waszyngton
Któż dziś pamięta Helsinki? 23 sierpnia w Genewie doszło do pierwszego od szczytu w Finlandii spotkania USA i Rosji na wysokim szczeblu. Długie rozmowy Johna Boltona z Nikołajem Patruszewem potwierdziły tylko, że szczyt Trump-Putin nic nie zmienił w stosunkach dwustronnych. Co więcej, w ostatnich tygodniach nawet się one pogorszyły. Wygląda na to, że w Moskwie zrozumiano już, iż Helsinki tylko pozornie były zwycięstwem Rosji. Stąd coraz ostrzejsza retoryka pod adresem USA, ale też przygotowania do gospodarczej wojny z Ameryką. Z drugiej strony mamy kolejne antyrosyjskie kroki Kongresu i administracji prezydenckiej. Trump znów musi demonstrować, że nie jest żadnym „rosyjskim agentem”.