Geopolityka, czyli jak bogacą się ludzie Putina
Wielkie projekty infrastrukturalne Gazpromu to kolejny sposób na wytransferowanie państwowych środków do kieszeni przyjaciół Władimira Putina. Znów geopolityka, w tym wypadku chęć poważnego zaszkodzenia niepokornej Ukrainie, służy za przykrycie rządzącej Rosją kleptokracji. Podobnie jak wcześniej organizacja igrzysk w Soczi czy budowa mostu na Krym, realizacja projektów Nord Stream 2 i Turkish Stream daje możliwość zarobienia podwykonawcom – firmom należącym do ludzi z najbliższego otoczenia Putina. Finansowanie zapewniają państwowe banki (a więc gwarancją są pieniądze rosyjskiego podatnika) i zachodnie firmy, czytamy na łamach ,,Warsaw Institute''.