Sąd Najwyższy orzekł w sprawie wyborów
Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN rozpatrzyła 1177 protestów wyborczych i uznała 14 z nich. Stwierdziła jednak, że żaden z protestów, tak jak i wszystkie z nich razem wzięte, nie dają podstaw do stwierdzenia nieważności październikowych wyborów parlamentarnych. Poważne wątpliwości co do tego, czy Izba ta jest sądem, miał niedawno Szymon Hołownia. Czy będzie tak również i tym razem? Czy też w nowej praworządnej Polsce to treść orzeczenia decyduje o tym, czy wydający je sąd jest sądem?