Rotacyjny marszałek Sejmu Szymon Hołownia z barierek przed Sejmem chciał uczynić symbol „opresji” poprzedniej władzy i hucznie zapowiadał ich usunięcie 13 listopada.
„Znikną szpecące Sejm policyjne barierki, bo dość już tych barier postawiono między nami” – upajał się wówczas publicznie własną otwartością na świat i ludzi były showman TVN.
Hołownia omieszkał jednak wspomnieć o tym, że funkcję tychże barierek, podobnie zresztą jak swoją własną w Sejmie – uczyni rotacyjną.
Barierki więc właśnie wracają przed Sejm, by odseparować go od Polaków, którzy dziś zjeżdżają do Warszawy, by tłumnie protestować przeciwko łamaniu praworządności, Konstytucji RP i zasad demokratycznych przez nową władzę obozu politycznego Donalda Tuska i Szymona Hołowni.
Tam, w imieniu nowej władzy powitają ich barierki.
