Kabaret w Gdańsku! Wałęsa chce partii LGBT
Mamy mniejszości seksualne, dlaczego nie ma partii mniejszości seksualnych, dlaczego mają się ukrywać? - mówił Lech Wałęsa w Gdańsku podczas rocznicy częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku.
Kategoria
Sekcja: Polska
Mamy mniejszości seksualne, dlaczego nie ma partii mniejszości seksualnych, dlaczego mają się ukrywać? - mówił Lech Wałęsa w Gdańsku podczas rocznicy częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku.
Początek wolnej Polski był kulawy. Lubię porównywać ostatnie 30 lat Polski do rozwoju człowieka. Ten dzisiejszy 30-latek jest niezwykle żywotny i pełen energii ale cierpi na rozmaite choroby, które wynikają z powikłanego dzieciństwa lat 90. I trudnego porodu w 89. To dziecko nie narodziło się w wyniku zdrowego aktu prokreacji. To był jakiś przedziwny zabieg in vitro z nie do końca zdrowych składników zakrapianych wódką w jednej z podwarszawskich miejscowości.
Okres rządów premiera Jana Olszewskiego, krótki, ale treściwy, był kluczowy w historii najnowszej III RP; bez zasianego wtedy ziarna prawdziwej, pełnej wolności, demokracji i sprawiedliwości, nie byłoby tych późniejszych wielkich czynów - mówił premier Mateusz Morawiecki.
Może lepiej, byś ty (red. Donald Tusk) odszedł - miał powiedzieć Grzegorz Schetyna w trakcie spotkania z Donaldem Tuskiem, do którego miało dojść w Brukseli tuż po przegranych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Do rewelacji tygodnika "Wprost" odniósł się były rzecznik rządu, współpracownik szefa Rady Europejskiej, Paweł Graś.
Podczas obchodów 30. rocznicy kontraktowych wyborów 4 czerwca 1989 r. w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się m.in. debata, w której wzięli udział tacy politycy, jak prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz; włodarz Warszawy, Rafał Trzaskowski oraz unijna komisarz, Elżbieta Bieńkowska.
To najlepiej pokazuje jak bardzo oderwana od rzeczywistości jest ta impreza w Gdańsku - stwierdził Jan Śpiewak, komentując dzisiejsze obchody 30. lecia częściowo wolnych wyborów oraz wystąpienie Krystyny Jandy.
Przed budynkiem Kancelarii Premiera uroczyście odsłonięto kamień węgielny pod pomnik Śp. Jana Olszewskiego, byłego premiera zmarłego 7 lutego b.r.
Zofia Romaszewska, doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy wzięła udział w uroczystościach z okazji 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów. Opozycjonistka czasów PRL odczytała w imieniu głowy państwa list do uczestników obchodów.
Zdaniem Piotra Naimskiego, gabinet został obalony przez prezydenta Lecha Wałęsę z powodu sprzeciwu Jana Olszewskiego wobec zawarcia umowy z Rosjanami, mającej oddać rosyjsko-polskim spółkom joint venture majątek po bazach rosyjskich w Polsce.
- Można dokonywać beatyfikacji Okrągłego Stołu, można uważać wybory do Sejmu, w których prawie dwie trzecie miejsc oddało się komunistom za moment przełomowy w historii Polski, ja tak nie sądzę. Oczywiście dostrzegam pozytywy tamtych wydarzeń, był to krok naprzód, ale trudno uznać tę datę za założycielską dla nowego państwa polskiego – mówił w Polskim radiu 24 Ryszard Czarnecki, eurodeputowany (PiS).
Od pewnego czasu nasilały się spekulacje na temat zbliżającej się dymisji minister finansów, Teresy Czerwińskiej. Dziś faktycznie opuściła gabinet premiera Mateusza Morawieckiego. W resorcie finansów Czerwińską zastąpił Marian Banaś.
Inteligentna i rzeczowa ocena tego, co się stało 4 czerwca 1989 roku musi zawierać w sobie dwie perspektywy. Pierwsza wydaje się naturalna, po prostu przenosimy się w czasie do roku 1989 i zapominamy o wiedzy oraz doświadczeniu, jakie zebraliśmy do roku 2019. Po co taki wybieg? Żeby nie mylić perspektywy współczesnego spojrzenia, z tą drugą, historyczną perspektywą. Dwie różne okoliczności, rzekłbym nawet, że skrajnie różne i dlatego warto uczciwie patrzeć na wszystko co się działo przy Okrągłym Stole i po nim. W 1989 roku prawdopodobnie usiadłbym przy Okrągłym Stole, z tej prostej przyczyny, że po 45 latach komunyjakakolwiek szansa na przerwanie tej szaro-burej mitręgi, była pokusą nie do odrzucenia.
- Czasami mam wrażenie, że w tej współcześnie pisanej historii można sądzić, że Solidarność rozmawiała z Solidarnością, ale tam były też nieznoszone przez was komuchy – mówił podczas uroczystości związanych z rocznicą wyborów 4 czerwca były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Były prezydent Lech Wałęsa obraża prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wałęsa powiedział, że szef partii rządzącej w Polsce jest przykładem "klasycznego dyktatora", który "likwiduje" i "rozwiązuje" wszystkie przeszkody, jakie stają mu na drodze. Według Wałęsy zachodzi realne ryzyko zniszczenia Europy przez Polskę i Węgry. W jego ocenie uratować mogą nas tylko Niemcy.
„Wybory 4 czerwca 1989 r. były wielkim zwycięstwem Polaków; wielkim tryumfem, który zmienił świat” - mówił dziś prezydent Andrzej Duda.