Polityka
Wczorajsze oświadczenie liderów Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia było dla totalnej opozycji najpewniej czymś, co można porównać do sennego koszmaru. Kiedy już im się wydawało, że mogą coś ugrać, okazało się, że misterne plany spaliły się na panewce. W dodatku nie wiadomo jak zareagować, bo krzyki o przełożenie wyborów muszą się skończyć. Opozycja jednak nie wysila się zbyt bardzo. Do wczoraj związane z nią środowiska krzyczały, że wybory muszą zostać przełożone, od dzisiaj krzyczą… że nie wolno ich przekładać.