Polityka
W pierwszym tekście o 154 powrocie Tuska postawiłem odważną tezę, że tym razem może to być fakt nie propaganda, bo zmieniło się wiele okoliczności wskazujących na zmianę sytuacji politycznej. Dziś nie napiszę „a nie mówiłem”, skromnie napiszę, że trafiłem przed Tuski, który jeszcze parę dni temu sam Tusk nie wiedział, gdzie się znajdzie. Żałuję natomiast jednego, w tamtym tekście zapomniałem wspomnieć o tym, że jeśli Tusk wróci, to nie na 100%, nie nad 200%, ale 1000% przedstawi jeden plan – wojna z PiS i Kaczyńskim. Niemal od pierwszego słowa Tusk od tego zaczął i to dopiero początek. Dzień w dzień będziemy słyszeć od Tuska to samo, Kaczyński i PiS odmieniani przez wszystkie przypadki, cała seria prowokacji, w tym tych najbardziej emocjonalnych. Kwestią czasu jest, kiedy pojawi się Smoleńsk i wszystkie inne „ląduj dziadu”. Tusk innego planu nie ma i nie będzie miał, z tego prostego względu, że jego polityczne umiejętności sprowadzają się wyłącznie do czegoś, co młodzież nazywa trollow