Ks. Bartołd: Czy jazda „na gapę" jest grzechem?
- Jeżeli ktoś jedzie autobusem bez biletu z chorą osobą do lekarza czy z rodzącą żoną, jeśli był zamknięty kiosk, nie mieliśmy pieniędzy na bilet, a jednak musieliśmy pilnie jechać autobusem... czy to jest grzech? Nie, to jest usprawiedliwione. To są wyjątkowe sytuacje, nagłe, niezależne od nas. Prawo ma służyć człowiekowi. Grzech jest wtedy, gdy ktoś w sposób świadomy i dobrowolny przekracza przykazania kościelne. Możemy zawsze kupić bilet autobusowy i ofiarować nieskasowany innej osobie, jako zadośćuczynienie.