Kościół
Płaczące ikony na Wschodzie, ale także figurki na Zachodzie czy wiele objawień prywatnych nie pozostawiają wątpliwości: powtórne przyjście Pana już się zbliża. I, jak to pokazywał śp. ojciej Joachim Badeni nie ma się szczególnie czemu dziwić. Bóg nie może tolerować masowego zabijania nienarodzonych, a także grzechu pedofilii, który dotknął także duchownych. Obie te rzeczy muszą być sprzątnięte. A przecież teraz do tej listy trzeba dodać kolejne grzechy wołające o pomstę do nieba: eutanazję dzieci w Belgii, legalizację „małżeństw” osób tej samej płci, czy powracające pomysły (gdzieniegdzie już zalegalizowane) aborcji posturodzeniowe (dawniej nazywane po prostu dzieciobójstwem). Wszystkie te znaki, których zapowiedź znajdujemy przecież w Ewangelii, mogą sugerować, że przyjście Pana jest już rzeczywiście blisko, i że powinniśmy być na nie gotowi.