Kościół
W obliczu wydarzeń ostatnich tygodni, związanych ze Szpitalem im. Świętej Rodziny w Warszawie, rodzi się pytanie: Czy świat dzisiejszy tworzy cywilizację życia czy może – niestety – kulturę śmierci? Jakże wiele padało obraźliwych słów, którymi zostali obrzuceni ludzie stojący na straży życia dzieci poczętych, najbardziej bezbronnych, jeszcze nie narodzonych lecz już żyjących pod sercem swych matek, a wszystko rzekomo w imię prawa. Czyżby w narodzie św. Jana Pawła II zapanowała cywilizacja śmierci? A przecież właśnie w naszym mieście, na szczecińskich Jasnych Błoniach, Papież – nasz Rodak, upominał nas: „Trzeba, by o tym zagrożeniu, o własnym losie mówili, pisali, wypowiadali się przez filmy czy środki przekazu społecznego nie tylko ci, którzy – jak twierdzą – mają prawo do życia, do szczęścia i samorealizacji, ale także ofiary tego obwarowanego egoizmu. Trzeba, by mówiły o tym zdradzone, opuszczone i porzucone żony, by mówili porzuceni mężowie. By mówiły o tym pozbawione prawdziwej mił